Restaurację otworzyłem dopiero dwa miesiące temu, więc nadal kompletuje załogę. Docelowo zatrudnię trzech szefów zmiany, kilku dostawców oraz osoby wspierające zespół późnym popołudniem i wieczorami, gdy jest najwięcej klientów.
Zbigniew Smulski, franczyzobiorca Telepizzy
Poniedziałek
21.11.2016
Praca na etacie i jednoczesne prowadzenie własnej firmy może się udać. Ale to trudne zadanie. Franczyzobiorca Telepizzy postanowił zaryzykować.
 

Zbigniew Smulski poszukiwał dodatkowego źródła dochodu. Mimo stabilnej pracy na wysokim stanowisku w dużej firmie IT postanowił zainwestować we własny biznes.
– Praca daje mi sporo satysfakcji i umożliwia samorealizację zawodową. Niemniej jednak nie wiadomo, co przyniesie jutro. Chciałem zabezpieczyć się przed ewentualnymi nieprzyjemnymi niespodziankami. Własny biznes stawia spore wyzwania, ale daje również poczucie bezpieczeństwa i większej kontroli nad życiem zawodowym. Sukces zależy przede wszystkim od właściciela i jego zaangażowania. Postanowiłem więc spróbować swoich sił jako przedsiębiorca i połączyć biznes z pracą na etacie – mówi Zbigniew Smulski.
Ze względu na niedobór czasu zdecydował się na licencyjną działalność pod znaną i sprawdzoną marką.
– Budowanie firmy od zera wymaga stuprocentowego zaangażowania, skupienia i czasu. Franczyza zmniejsza ryzyko inwestycji. Błędy, na które byłbym narażony, prowadząc niezależną firmę, są minimalne w przypadku biznesu franczyzowego. Przewaga franczyzy nad indywidualną działalnością wynika z doświadczenia franczyzodawcy, jego znajomości rynku i potrzeb klienta. Ponadto skala sieci daje natychmiastową przewagę nad lokalną konkurencją, a ja tego oczekuję – mówi Zbigniew Smulski.

Padło na gastronomię. – To trudna branża, ale gwarantuje większą stabilność niż np. handel. Ponadto w Koszalinie brakuje fajnych miejsc, gdzie można spędzić miło czas z rodziną i z przyjaciółmi. Restauracja Telepizzy wpisuje się więc w miejscowe potrzeby. Do Telepizzy przekonał mnie kolega, który pracuje w firmie. Jak twierdził, hiszpańska sieć w 100 proc. kontroluje działalność placówek licencyjnych, co mi się bardzo spodobało – mówi Zbigniew Smulski. – Wszystkie działania mają swoją procedurę, instrukcje i opisy. To duże ułatwienie dla kogoś, kto nie może w pełni poświęcić się własnej działalności – dodaje franczyzobiorca.

Zbigniew Smulski prowadzi pizzerię dopiero dwa miesiące, ale pierwszy raz o współpracy z Telepizzą pomyślał już sześć lat temu. – Przeczytałem wówczas ogłoszenie, że Telepizza poszukuje partnera w Koszalinie. Skontaktowałem się z firmą, ale okazało się, że moje oszczędności nie wystarczą na inwestycję. Odpuściłem temat, ale nie do końca. Zacząłem odkładać pieniądze na wypadek, gdybym kiedyś powrócił do pomysłu współpracy z Telepizzą – mówi Zbigniew Smulski. W 2015 roku zwolnił się lokal, odpowiedni na placówkę hiszpańskiej sieci. To był impuls, by wrócić do tematu. – Zacząłem na nowo interesować się Telepizzą. Co prawda, w międzyczasie w „moim” lokalu powstała apteka, ale nie miało to dla mnie już żadnego znaczenia. Szybko znalazłem inną lokalizację i umówiłem się na spotkanie z przedstawicielem firmy. To był początek rozmów, ale wszystko szło w dobrym kierunku. Drugie spotkanie, w celu weryfikacji lokalnego rynku i lokalizacji, odbyło się w Koszalinie – mówi Zbigniew Smulski.

Lokal musiał przede wszystkim spełniać wymogi obowiązujące w każdej placówce gastronomicznej – mieć odpowiednią powierzchnię z możliwością wygospodarowania zaplecza, kuchni i wentylacji niezbędnej w restauracjach. Telepizza zaakceptowała miejsce i pomogła w negocjowaniu ceny oraz warunków najmu. Następnie wyliczyła koszty przebudowy, wyposażenia, utrzymania i zatowarowania lokalu. Do tego określiła koszty pracownicze i zrobiła prognozę zysków. Sieć pomogła też w pracach remontowych pizzerii. Większość sprzętu i urządzeń franczyzobiorca kupował za jej pośrednictwem lub powołując się na współpracę z siecią. Po przebudowie lokal ma ok. 138 m2. Przedsiębiorca mógł też liczyć na wsparcie firmy w kwestii wyszukania i przeszkolenia pracowników. Podobne szkolenie odbył również on sam. – Zanim stanąłem za sterami własnego biznesu, przez trzy tygodnie pracowałem w jednej z placówek Telepizzy. Od podstaw poznałem zasady funkcjonowania i kierowania pizzerią. Byłem sprzedawcą, menedżerem, pracowałem w kuchni i dostarczałem zamówienie do klienta – mówi Zbigniew Smulski.

Pizzeria w Koszalinie została otwarta na początku września tego roku. Franczyzobiorca wciąż kompletuje zespół. – Docelowo zatrudnię trzech szefów zmiany, kilku dostawców oraz osoby wspierające zespół późnym popołudniem i wieczorami, gdy jest najwięcej klientów – mówi Zbigniew Smulski. Franczyzobiorca otrzymuje stałe wsparcie ze strony opiekuna Telepizzy, delegowanego przez centralę. Jego pomoc to codzienny nadzór nad pracą lokalu, kontrolowanie kompetencji pracowników i eliminowanie wszelkich błędów.


doradca we franczyzie

NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Firma z napędem elektrycznym /14.06.2018

O planach rozwoju sieci salonów sprzedaży jednośladów elektrycznych i hybrydowych opowiada Jakub Czarny, prezes Scoopper.

Franczyza - czym to się je? /27.10.2008

Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Korzystają z niej największe światowe marki, warto więc wiedzieć czym jest biznes na licencji franczyzowej.

Kto może mieć McDonalda? /29.08.2015

Własny McDonald to nieosiągalny cel dla niejednego biznesowego marzyciela. Kto więc może mieć swojego McDonalda? Aneta Czaplicka ma pięć restauracji pod tym szyldem.

Jak odnieść sukces we franczyzie? /01.06.2018

Planujesz inwestycję w biznes franczyzowy? Podpowiadamy czym się kierować, żeby wybrać właściwą franczyzę dla siebie i odnieść sukces w biznesie. Analizujemy czy bardziej opłaca się otworzyć firmę transportową, piwny ogródek, drukarnię internetową czy firmę produkującą pościel. Ponadto prezentujemy 15 sprawdzonych pomysłów na sklep odzieżowy znanej marki. Zdradzamy 10 najczęstszych błędów franczyzobiorców. Radzimy, jakie triki marketingowe opłaca się zastosować, żeby sprzedać więcej. Zbigniew Inglot opowiada nam jak z małej firmy rodzinnej zbudować koncern znany niemal na całym świecie.

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach /08.06.2015

Uruchomienie wypożyczalni samochodów jest kosztowne. Jednak wydatek szybko się zwraca, bo za kierownicą pożyczonego auta najczęściej siadają turyści, którzy podczas urlopu nie oszczędzają.

POPULARNE NA FORUM

Catering się opłata?

Słyszałem że catering okolicznościowy poznań jest rozwiązaniem niezwykle wygodnym, w sam raz dla zabieganych - nie trzeba robić zakupów ani gotować, otrzymujemy...

3 wypowiedzi
ostatnia 14.06.2018
Catering się opłata?

Pewnie że opłaca się prowadzić firmę cateringową, Mam znajomego który prowadzi, firmę Nelson - Catering & Events i mają bardzo dużo zamówień , na co dzień jak i...

3 wypowiedzi
ostatnia 13.06.2018
Jedzenie w dobrym miejscu

Lokalizacja jest bardzo ważna moim zdaniem, często widać że restauracje czy trucki z jedzeniem gdy stoją w słabym miejscu to mają mały ruch. Ostatnio w centrum...

3 wypowiedzi
ostatnia 13.06.2018
Jedzenie na zamówienie

Sprawdź sobie Pure&Fresh - catering dietetyczny, diety pudełkowe, dieta na życzenie. No ogólnie są świetni, jedzenie jest wręcz przepyszne. Biorę od nich pełną dietę...

21 wypowiedzi
ostatnia 11.06.2018
Catering się opłata?

Witam serdecznie. Od pewnego czasu już pracuję jako kucharz w firmie cateringowej Weranda - catering poznań . Rozmyślam nad założeniem własnej działalności właśnie w...

3 wypowiedzi
ostatnia 11.06.2018
McDonalds opinie o franczyzie

McDonald robi bardzo dobrą kawę. To im trzeba przyznać. ______________________ Praca licencjacka z marketingu

2 wypowiedzi
ostatnia 08.06.2018
Wynajem kelnerów

To może być bardzo dobra opcja biznesowa. _______________ Marketing

3 wypowiedzi
ostatnia 08.06.2018
Jedzenie na zamówienie

Moim zdaniem najwygodniejszą apką do zamawiania jest pizza portal, osobiście jeśli coś zamawiam to właśnie przez ich aplikację. Nie tylko pizza, ogólnie dobre jedzenie...

21 wypowiedzi
ostatnia 07.06.2018