12.12.2016

Top Secret ciąży Redanowi

Dyskonty ciągną sprzedaż w górę, ale rozwijana we franczyzie część modowa grupy nie ma czym się poszczycić. Zarząd reaguje.

10 proc. – o tyle listopadowe obroty Grupy Redan okazały się lepsze od wyniku zanotowanego w tym miesiącu roku temu. Narastająco przez pierwszych jedenaście miesięcy tego roku obroty wyniosły łącznie 545 mln zł i były wyższe o 12 proc. w ujęciu rocznym. Biznes grupy Redan stoi na dwóch nogach. Jedna z nich to segment modowy, który tworzą marki Top Secret, Troll i Drywash (marki rozwijane w oparciu o franczyzę). Druga to segment dyskontowy, czyli sieć własna pod szyldem TXM. Problem w tym, że wzrost zasila tylko jeden z tych silników.
Głównym motorem wzrostu obrotów Grupy Redan była sieć dyskontowa TXM, która konsekwentnie utrzymuje dwucyfrową dynamikę sprzedaży w ujęciu procentowym. To efekt przede wszystkim otwierania nowych marketów i tym samym zwiększania powierzchni handlowej. Odwrotnie sytuacja wygląda w sieci modowej Top Secret, gdzie wielkość powierzchni handlowej w ujęciu rok do roku nieco spadła, co przełożyło się również na zmniejszenie przychodów. Bardzo dobrze w obu segmentach rozwija się dystrybucja w kanale e-commerce, gdzie notujemy solidne wzrost sprzedaży online – powiedział Bogusz Kruszyński, prezes Redanu.

Sklep Top Secret. Fot. Redan

W przyszłości nie wykluczamy również rozwoju konceptu franczyzowego TXM na niektórych rynkach zagranicznych.
Radosław Wiśniewski, twórca Redanu

Sieć dyskontowa TXM w listopadzie br. uzyskała 33 mln zł obrotów, czyli o 21 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Od początku roku przychody poprawiły się o 20 proc. i wyniosły 329 mln zł. Na tle tych wyników osiągnięcia franczyzowej części modowej prezentują się blado. Jej sprzedaż sięgnęła 21 mln zł i była niższa o 5 proc. niż rok wcześniej. Wyniki za jedenaście miesięcy 2016 roku też nie napawają optymizmem – 216 mln zł przy spadku sprzedaży o 2 proc. (i takim samym spadku powierzchni sklepów Top Secret, Troll i Drywash od listopada 2015 roku).

Zarząd reaguje

W obliczu pogłębiających się różnic w tempie rozwoju obu części swojego biznesu zarząd postanowił działać. Postanowił wycofać akcje Redanu z giełdy, by docelowo wrócić na parkiet, ale już tylko z akcjami Textilmarket (dziś upływa termin zapisów na nową emisję dla inwestorów indywidualnych). Chodziło o to, by dać inwestorom możliwość zakupu akcji prężnego segmentu dyskontowego, który nie byłby obciążony gorszymi wynikami segmentu modowego. Radosław Wiśniewski, twórca i większościowy udziałowiec spółki, przyznaje jednak, że nie planuje wygaszenia segmentu modowego.
– Jest on na etapie osiągania rentowności, więc oddzielenie go od bardzo efektywnego wynikowo Textlimarketu było sugerowane przez wielu akcjonariuszy spółki. Być może do projektu wydzielenia z GK Redan dwóch niezależnych spółek wrócimy w przyszłości. Na tym etapie rozwoju publiczne notowanie części modowej nie jest na pewno optymalne – mówił Radosław Wiśniewski w wywiadzie dla miesięcznika „Własny Biznes Franchising”.

Niewykluczone, że w przyszłości również Textilmarket stanie się marką dostępną na licencji.
– Model franczyzowy jest od lat postawą działania segmentu modowego Grupy. W Polsce mamy blisko 200 monobrandowych sklepów franczyzowych. Dodatkowo formułę tę rozwijamy poza granicami kraju, gdzie marka Top Secret posiada ponad 40 partnerów franczyzowych. Z naszymi polskimi i zagranicznymi partnerami łączą nas sprawdzone, długoletnie relacje oparte na zaufaniu i nieustannym, wspólnym doskonaleniu procesów. Dla dynamicznego rozwoju sieci Textilmarket od kilku lat również poszukujemy parterów gotowych zaangażować się w naszą organizację nie jako pracownicy, ale przede wszystkim jako przedsiębiorcy. Mimo że w TXM nie ma klasycznego modelu franczyzy, to z 347 naszych sklepów w Polsce już 211 to sklepy agencyjne. W przyszłości nie wykluczamy również rozwoju konceptu franczyzowego TXM na niektórych rynkach zagranicznych – tłumaczy Radosław Wiśniewski.