03.01.2017

Sklepowa rywalizacja

W 2017 roku konkurencja między dyskontami a małymi sklepami się zaostrzy.

W ostatnich latach konkurencja w branży handlu spożywczego staje się coraz bardziej zacięta. Właściciele małych sklepów próbują stawić czoła ekspansji dyskontów i innych formatów wielkopowierzchniowych. W tej walce coraz częściej sięgają po broń, jaką jest franczyza, zapewniająca dostęp do rozpoznawalnej marki, korzystnych warunków zakupowych oraz szkoleń.

Front sklepu Nasz Sklep.

Polska Sieć Handlowa Nasz Sklep działa na rynku od 2000 roku. Wchodzi w skład ogólnopolskiej Grupy Kapitałowej Specjał, do której należą również takie marki, jak m.in. Delikatesy Premium, Livio, Delikatesy Sezam czy Sieć 34.

Zdaniem Jana Sałaty, wiceprezesa Polskiej Sieci Handlowej Nasz Sklep, właściciele niewielkich osiedlowych i wiejskich „spożywczaków” muszą liczyć się z szeregiem zagrożeń, jakie zgotuje im rynek w 2017 roku.
– Ogromnym zagrożeniem są plany ekspansji podmiotów silnych w sieciach dyskontowych czy supermarketowych w kierunku małych formatów sklepowych. A coraz więcej takich zapowiedzi słyszymy. Zagrożeniem jest też koncentracja w handlu hurtowym, zwłaszcza zbyt silna pozycja jednego podmiotu operującego mocno w tym rynku – twierdzi Jan Sałata.

Można się domyślać, że chodzi o Eurocash, który poprzez liczne przejęcia stał się dominującym franczyzodawcą na rynku spożywczym.

Zdaniem wiceprezesa PSH Nasz Sklep sklepy będą w dalszym ciągu łączyć się w sieci. Taki trend utrzyma się w najbliższych latach, a wręcz nabierze tempa.
– Pojedynczym sklepom działającym samodzielnie na tak konkurencyjnym rynku coraz trudniej jest funkcjonować i będą się przyłączać do istniejących sieci franczyzowych. Nieuniknionym procesem będzie też koncentracja sieci franczyzowych, ponieważ obecnie operatorów franczyzowych jest w handlu spożywczym bardzo dużo. Robimy wszystko, aby być jednym z tych operatorów , który będzie integratorem na tym rynku. Pierwszy krok został zrobiony poprzez zakup od syndyka sieci LD Holding operatora sklepów Livio i sieci 34 co niewątpliwie bardzo wzmocniło naszą pozycje na tym trudnym rynku – mówi Jan Sałata.

Szansą dla małych sklepów ma być rosnąca zamożność konsumentów i zmieniający się model spędzania wolnego czasu. Chcąc go zaoszczędzić, klienci będą rezygnować z zakupów w wielkopowierzchniowych sklepach i stawiać na małe spożywczaki.
– Jeżeli zapewnimy im dobrą ofertę towarową i obsługę, to znacząco wzrosną nasze możliwości konkurencyjne – mówi Jan Sałata.

Polska Sieć Handlowa Nasz Sklep działa na rynku od 2000 roku. Wchodzi w skład ogólnopolskiej Grupy Kapitałowej Specjał, do której należą również takie marki, jak m.in. Delikatesy Premium, Livio, Delikatesy Sezam czy Sieć 34.
– To był dobry rok dla naszej sieci, powiększyliśmy sieć Nasz Sklep o 310 sklepów netto, liczba Delikatesów Premium wzrosła do 280. Pomimo trudnego roku dla małych sklepów i wielu zamknięć nierentownych obiektów udało się nam znacznie powiększyć liczbę sklepów. Wdrażamy z powodzeniem projekt rozwoju kadr pod nazwą Uniwersytet Specjał, zarówno dla sklepów franczyzowych, jak i własnych – mówi Jan Sałata.

Punkty pod szyldem Nasz Sklep powstają w lokalach od 40 do nawet 1 tys. m2. Optymalna lokalizacja to osiedle mieszkaniowe w miejscowości powyżej 500 mieszkańców. Sieć posiada opracowane standardy wizualizacji i wyposażenia dla poszczególnych formatów sklepów, wdrażane po uzgodnieniu z franczyzobiorcą.
– Kwota inwestycji waha się od kilku do kilkuset tysięcy złotych i zależy od obecnego stanu wyposażenia lokalu. Pobieramy też miesięczną opłatę licencyjną w wysokości 20 zł – mówi Jan Sałata.