16.01.2017

Interes dla automaniaków

DetailKing to koncept stworzony z myślą o pasjonatach motoryzacji. Można go połączyć m.in. z warsztatem mechanicznym czy salonem bądź komisem samochodowym.

Punkty marki świadczą usługi z tzw. auto detailingu, który obejmuje m.in. szczegółowe czyszczenia auta, usuwanie drobnych zarysowań i nakładanie powłok zabezpieczających lakier. Poza tym specjaliści DetailKingu usuną wgniecenia bez lakierowania, naprawią tapicerkę, szybę, uzupełnią ubytki w felgach.
Specjalizujemy się również w kompleksowym przygotowaniu samochodu do sprzedaży. Dzięki skorzystaniu z naszych usług właściciel auta ma szansę szybciej go sprzedać i za wyższą cenę – mówi Michał Borkowski z DetailKing. – Naszymi klientami są osoby, które bardzo dbają o swoje auta, a także właściciele komisów samochodowych, wypożyczalni aut, sprzedawcy pojazdów oraz zarządzający firmowymi flotami samochodowymi – dodaje.

Pracownik DetailKing wykonuje usługę autodetailingu Fot. DetailKing

Potencjalny franczyzobiorca marki powinien mieć od 40 do 100 tys. zł na inwestycję. Będzie ona oscylować wokół dolnej granicy, jeśli punkt DetailKing połączymy z innym biznesem z branży motoryzacyjnej.

Potencjalny franczyzobiorca marki powinien mieć od 40 do 100 tys. zł na inwestycję. Będzie ona oscylować wokół dolnej granicy, jeśli punkt DetailKing połączymy z innym biznesem z branży motoryzacyjnej (np.: z warsztatem mechanicznym, salonem czy komisem samochodowym) lub lokal nie będzie wymagał dużych nakładów na adaptację.

Franczyzodawca nie pobiera opłaty za przystąpienie do sieci. W trakcie współpracy franczyzobiorca musi płacić opłatę bieżącą w wysokości 200-300 zł od każdego stanowiska naprawczego. W jednym punkcie znajduje się ich od dwóch (w mniejszych miastach) do sześciu (w większych miastach, np. tyle stanowisk ma punkt DetailKingu w Lublinie). Na prowadzenie tego rodzaju usług potrzebna jest oczywiście odpowiednia ilość miejsca. Na jedno stanowisko trzeba przeznaczyć około 30 m2. Otwierane do tej pory placówki DetailKing miały minimum 100 m2 powierzchni. Lokalizacja to według franczyzodawcy rzecz wtórna. – Do specjalisty klient trafi nawet wtedy, gdy będzie musiał skręcić w boczną uliczkę – mówi Marek Borkowski.

Franczyzodawca zapewnia marketing (ulotki, oznakowane stroje robocze, wystrój lokalu) oraz rozbudowane szkolenia, które trwają od pięciu do 15 dni (uczestniczy w nich zarówno franczyzobiorca, jak i jego pracownicy).

Obecnie w sieci działa jeden własny punkt i 30 franczyzowych. Punkty DetailKing otwierane są również poza granicami Polski.