24.01.2017

Pot i zysk

Aktywny tryb życia zdobywa coraz więcej zwolenników. Ale nadal brakuje klubów fitness z ofertą skierowaną do pewnych grup osób. Franczyzodawca Mrs. Sporty zauważył tę niszę.

W Polsce działa 2,5 tys. klubów fitness, w których siódme poty wylewa 2,7 mln członków. W ubiegłym roku tego typu placówki zarobiły łącznie 3,6 mld zł, głównie z tytułu składek członkowskich. Ich wysokość wynosi najczęściej 120 zł – wynika z drugiej edycji raportu „The European Health & Fitness Market” przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte z organizacją EuropeActive.

Zajęcia fitness Mrs. Sporty Fot. Mrs. Sporty

Koncepcja treningowa Mrs. Sporty została stworzona we współpracy ze Stefanie Graf i Instytutem Profilaktyki i Rehabilitacji w Kolonii. Lokal, w którym będzie działał klub Mrs. Sporty, musi znajdować się na parterze i mieć 100-130 m2 powierzchni. Całość inwestycji to ok. 220 tys. zł.

Potencjał wzrostu polskiego rynku fitness jest spory, świadczą o tym nastroje samych właścicieli działających w Polsce klubów. Według jednej trzeciej z nich przychody z prowadzonej działalności wzrosną w tym roku powyżej 7,5 proc. Z kolei blisko połowa respondentów spodziewa się, że wzrost ten wyniesie pomiędzy 2,5 a 7,5 proc.
Branża fitness przeżywa w Polsce największy boom w historii. Coraz więcej zagranicznych sieci interesuje się naszym rynkiem, ponieważ jest on łakomym kąskiem i ma duży potencjał. Nadal brakuje w naszym kraju spersonalizowanych ofert sportowych pod konkretne grupy konsumenckie. Dlatego wiemy, że nasza oferta skierowana tylko do kobiet jest właściwym wyborem i na pewno przez kolejne lata będziemy rozwijać produkt właśnie dla tej grupy – mówi Marta Kozierska-Anders, dyrektor generalny Mrs. Sporty.

Koncepcja treningowa Mrs. Sporty została stworzona we współpracy ze Stefanie Graf i Instytutem Profilaktyki i Rehabilitacji w Kolonii. Lokal, w którym będzie działał klub Mrs. Sporty, musi znajdować się na parterze i mieć 100-130 m2 powierzchni. Całość inwestycji to ok. 220 tys. zł, wystarczy jednak gdy franczyzobiorca będzie dysponował 140 tys. zł, bo niezbędny sprzęt może wziąć w leasing. Opłata bieżąca to 8 proc. od obrotu netto, w której zawarty jest już fundusz marketingowy.
Odkąd pamiętam, chciałem otworzyć klub sportowy. Zastanawiałem się tylko jaki. Zanim podjąłem ostateczną decyzję, przez trzy dni stałem na ulicy u siebie w Zabrzu i rozmawiałem z paniami, co sądzą o zdrowiu i o tym, by otworzyć klub sportowy – wspomina Dariusz Dobrucki, franczyzobiorca Mrs. Sporty.

Z przeprowadzonych na ulicy rozmów wynikało, że panie chcą uprawiać sport, ale często wstydzą się pójść do klubu fitness. Nie ciągnie ich ani na siłownię, ani na aqua-fitness, ani na zumbę. Chętnie za to skorzystałyby z usługi przygotowanej dla kobiet w ich grupie wiekowej, bez lansu i stresów, za to w dobrej atmosferze i pod stałą opieką trenerów.
Decyzja zapadła: tak, otwieram klub sportowy dla kobiet 35+, 40+, 45+. Zacząłem szukać rozwiązania. Trafiłem na artykuł o Mrs. Sporty i uznałem, że to idealne rozwiązanie dla mnie: silna rozpoznawalna marka w Europie, skuteczny 30-minutowy trening obwodowy, w ramach którego wykonywane są wysoce efektywne ćwiczenia wytrzymałościowe, siłowe i aerobowe. Do tego specjalny program odżywiania – mówi Dobrucki.

Na całym świecie pod logo Mrs. Sporty działa ponad 600 klubów fitness dla kobiet. W Polsce firma ma 30 placówek. Marka należy do Polskiej Organizacji Franczyzodawców, skupiającej wiarygodnych dawców licencji.