08.02.2017

Tłumaczenia jako dodatek

Franczyzodawca Agencji Tłumaczeń ILS twierdzi, że inwestycja w jego koncept zwraca się już po trzech miesiącach współpracy.

Agencja Tłumaczeń ILS działa od 2004 roku. Wykonuje tłumaczenia niemal ze wszystkich języków świata. Są to tłumaczenia różnego typu, ustne, pisemne, zwykłe i przysięgłe. Tłumaczenia specjalistyczne ze wszystkich branż. Lokalizacje tekstów, stron www, tłumaczenia materiałów wideo.

Robert Fintak z ILS Fot. ILS

Franczyzobiorcą marki może zostać osoba prowadząca działalność gospodarczą lub firma czy spółka świadcząca usługi dla klientów, np.: prowadząca biuro księgowe, podatkowe, agencję nieruchomości, szkołę językową itp.
Robert Fintak, przedstawiciel ILS Agencji Tłumaczeń

Potencjalny franczyzobiorca marki wcale nie musi być tłumaczem. Do jego zadań będzie bowiem należeć pozyskiwanie klientów i utrzymywanie z nimi dobrych relacji. Zlecenia od klientów są przesyłane do centrali, która zajmuje się dystrybuowaniem ich do tłumaczy, pilnowaniem terminów, rozliczaniem. Franczyzobiorca powinien za to posiadać 4,5 tys. zł na inwestycję. Tyle wynosi opłaca licencyjna za przystąpienie do sieci. Franczyzodawca twierdzi, że powinna ona się zwrócić już po trzech miesiącach współpracy.

Franczyzobiorcą marki może zostać osoba prowadząca działalność gospodarczą lub firma czy spółka świadcząca usługi dla klientów, np.: prowadząca biuro księgowe, podatkowe, agencję nieruchomości, szkołę językową itp. Ale posiadanie biura wcale nie jest warunkiem koniecznym. – Można z nami współpracować, nie mając w ogóle lokalu i pracując mobilnie, z pomocą samochodu, telefonu i laptopa – mówi Marcin Koziak, przedstawiciel ILS Agencji Tłumaczeń.

Pod marką ILS Agencja Tłumaczeń działa jeden oddział własny i 72 placówki partnerskie.