W ramach platformy szkoleniowej o nazwie Akademia Umiejętności Eurocash z programów treningowych mogą korzystać zarówno franczyzobiorcy, jak i ich pracownicy. Franczyzodawca Delikatesów Centrum od września do lutego przeszkolił w ten sposób 4 tys. osób.
Sobota
18.02.2017
Miałam przeczucie, że jeśli nie wejdziemy do sieci, to nasz biznes przestanie się rozwijać – mówi Grażyna Fejdasz, właścicielka sześciu sklepów Delikatesy Centrum.
 

Grażyna Fejdasz swoją przygodę z handlem zaczęła jeszcze na początku lat 90. Jej pierwszą firmą był sklep spożywczy zlokalizowany w podkarpackiej Dydni.
– To był czas, kiedy sieci franczyzowe dopiero zaczęły się w Polsce pojawiać. W handlu nie było jeszcze tak zaawansowanych konceptów, jak dziś – wspomina.

W 1999 roku na rynku zadebiutowała sieć Delikatesy Centrum. Na początku jej właściciele koncentrowali się głównie na rozwoju w południowej Polsce, a Podkarpacie szybko stało się bastionem marki. Grażyna Fejdasz zdecydowała się na przystąpienie do niej w 2003 roku.
– Uznałam, że rynek będzie podążał w stronę jednoczenia się małych sklepów pod wspólnymi szyldami. Miałam przeczucie, że jeśli nie wejdziemy do sieci, to nasz biznes przestanie się rozwijać i zostaniemy z tyłu za konkurencją – opowiada franczyzobiorczyni.

Wybór franczyzodawcy poprzedziła gruntowna analiza ofert i marek. Delikatesy wygrały ze względu na silną pozycję w regionie – rozpoznawalność szyldu stanowiła dla właścicielki największy atut sieci.
– Pamiętam chwilę, kiedy otrzymaliśmy dostawę pierwszego zatowarowania – 15 palet. Nigdy nie mieliśmy takiej ilości towaru sklepie. To był szok i zarazem strach, że tego się nie uda sprzedać – przyznaje Grażyna Fejdasz.

Obawy okazały się jednak bezzasadne, bo klienci nie zawiedli. Na tym etapie kluczowe było jednak również wsparcie udzielone przez franczyzodawcę. Do sklepu wraz z towarem przybyły osoby, których rolą była pomoc w uruchomieniu sklepu pod nowym szyldem.
– Pomagali układać towar, organizować poszczególne stoiska, tłumaczyli na co zwracać uwagę przy ekspozycji towaru. To była cenna pomoc – mówi Grażyna Fejdasz.

Właściciel na miejscu

Dziś Grażyna Fejdasz należy już do grona multifranczyzobiorców. W jej biznesowym portfelu znajduje się sześć sklepów pod szyldem Delikatesy Centrum, wszystkie działają na Podkarpaciu. Centrala franczyzowej firmy mieści się w domu franczyzobiorczyni w Dydni, ale właścicielka przyznaje, że odwiedza każdy ze sklepów po kilka razy w tygodniu. Skupia się wówczas głównie na zarządzaniu personelem.
– Wychodzę z założenia, że właściciel powinien doglądać interesu. Kiedy przyjeżdżam na miejsce, odbywam krótkie zebranie z pracownikami. Staram się z każdym porozmawiać, wysłuchać, doradzić i zmotywować. To bardzo ważne, bo pracownicy niejednokrotnie miewają stresujące sytuacje z klientami i potrzebują wsparcia. Wiem o tym, bo na początku sama stałam na kasie i doświadczałam tego – mówi franczyzobiorczyni.

Jej metody przynoszą efekt. W firmie Grażyny Fejdasz pracuje już blisko 100 osób. Właścicielka chwali się bardzo niską rotacją – połowa załogi pierwszego sklepu Delikatesy Centrum w Dydni to osoby, które pracują w nim od początku.

Franczyzobiorczyni dba o to, by regularnie brać udział w szkoleniach organizowanych przez franczyzodawcę, czyli Eurocash, do którego należy marka Delikatesy Centrum. W ramach platformy o nazwie Akademia Umiejętności z programów treningowych mogą korzystać zarówno franczyzobiorcy, jak i ich pracownicy.
– Uważamy szkolenia za bardzo przydatne, poza tym są one okazją do spotkań z innymi franczyzobiorcami i do wymiany doświadczeń – mówi Grażyna Fejdasz.

Bez franczyzy ani rusz

Jej zdaniem w dzisiejszych czasach uruchomienie sklepu spożywczego na własną rękę jest niezmiernie trudnym zadaniem.
– Nie wyobrażam sobie, żebym musiała teraz sama zajmować się negocjowaniem cen każdego produktu. Tym zajmuje się za mnie franczyzodawca. Zresztą korzyści z uczestnictwa w sieci jest wiele, by wymienić choćby dobrą logistykę czy bonusy finansowe, które otrzymujemy od franczyzodawcy – mówi Grażyna Fejdasz.

Oczywiście franczyza wiąże się też z pewnymi kosztami i ograniczeniami. Franczyzobiorcy odprowadzają do centrali miesięczne opłaty naliczane od uzyskiwanego obrotu. Muszą też zaopatrywać się u dostawców wskazanych przez franczyzodawcę. Dlatego wybierając franczyzodawcę należy zwrócić uwagę zarówno na korzyści, jak i koszty współpracy.
– Nie liczą się wyłącznie ceny zakupu, które zaoferuje nam franczyzodawca. Duże znaczenie ma również logistyka, czyli to ile razy w tygodniu możemy liczyć na dostawy i czy dostarczany towar jest świeży i zgodny z ofertą z gazetki promocyjnej. Trzeba też przyjrzeć się systemowi szkoleń. W Eurocashu jest on na wysokim poziomie – tłumaczy Grażyna Fejdasz.

Podkreśla, że sukces biznesu na licencji zależy nie tylko od atutów, które zyskuje się dzięki rozpoznawalnej marce. Na zyski można liczyć tylko wtedy, jeśli ciężko się na nie pracuje.


NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Jaki biznes się opłaci w 2018? /01.12.2017

Sprawdziliśmy, w jaki biznes warto zainwestować w nadchodzącym roku. Tłumaczymy, jak otworzyć i z sukcesem prowadzić spaghetterię, sklep z bielizną, pączkarnię, agencję Mikołajów, park trampolin oraz firmę sprzedającą kosze prezentowe. Opisujemy też sprawdzone franczyzy z branży usługowej. Radzimy, jak przeprowadzić remanent w firmie.

Franczyza - czym to się je? /27.10.2008

Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Korzystają z niej największe światowe marki, warto więc wiedzieć czym jest biznes na licencji franczyzowej.

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach /08.06.2015

Uruchomienie wypożyczalni samochodów jest kosztowne. Jednak wydatek szybko się zwraca, bo za kierownicą pożyczonego auta najczęściej siadają turyści, którzy podczas urlopu nie oszczędzają.

Kto może mieć McDonalda? /29.08.2015

Własny McDonald to nieosiągalny cel dla niejednego biznesowego marzyciela. Kto więc może mieć swojego McDonalda? Aneta Czaplicka ma pięć restauracji pod tym szyldem.

Jak odnieść sukces we franczyzie? /01.06.2018

Planujesz inwestycję w biznes franczyzowy? Podpowiadamy czym się kierować, żeby wybrać właściwą franczyzę dla siebie i odnieść sukces w biznesie. Analizujemy czy bardziej opłaca się otworzyć firmę transportową, piwny ogródek, drukarnię internetową czy firmę produkującą pościel. Ponadto prezentujemy 15 sprawdzonych pomysłów na sklep odzieżowy znanej marki. Zdradzamy 10 najczęstszych błędów franczyzobiorców. Radzimy, jakie triki marketingowe opłaca się zastosować, żeby sprzedać więcej. Zbigniew Inglot opowiada nam jak z małej firmy rodzinnej zbudować koncern znany niemal na całym świecie.