16.03.2017

Nadciąga sezon na lody

Ci, którzy chcą w tym roku zarobić na sprzedaży lodów, nie powinni zwlekać z podpisaniem umowy franczyzowej. Franczyzodawca Lodów Przygoda & Lavazza przygotował dla nich kilka możliwości współpracy.

Ubiegły rok marka Lody Przygoda & Lavazza zamknęła liczbą 70 jednostek w całej Polsce. Teraz franczyzodawca podpisuje już umowy z nowymi franczyzobiorcami, na nadchodzący sezon.
– Podpisaliśmy już 15 nowych umów, a ciągle zgłaszają się kolejni chętni – mówi Łukasz Przygoda, właściciel konceptu Lody Przygoda & Lavazza. – To najwyższy czas na podjęcie decyzji o wejściu w lodowy biznes. Należy pamiętać, że potrzeba około miesiąca na otwarcie punktu. Wprawdzie przyczepy mamy gotowe, ale trzeba zostawić sobie bezpieczny zapas czasu na znalezienie dobrej lokalizacji, załatwienie formalności z Sanepidem, przewiezienie i montaż przyczepy. Sezon zaczyna się zwykle w długi majowy weekend, ale jeśli pogoda jest sprzyjająca, to czasami może to być już połowa kwietnia.

Łukasz Przygoda, właściciel marki Lody Przygoda & Lavazza Fot. Lody Przygoda & Lavazza

Franczyzobiorca może sam zaproponować lokalizację dla przyczepy, ale może też skorzystać z naszych propozycji. Mamy podpisane umowy o współpracy z sieciami handlowymi i dzięki temu możemy ustawiać nasze przyczepy obok galerii handlowych w całej Polsce.
Łukasz Przygoda

Lody Przygoda & Lavazza oferują franczyzobiorcom pięć rodzajów przyczep. Ich ceny mieszczą się w widełkach od 58 do 97 tys. zł. Koszt zależy od wyposażenia przyczepy. Można zdecydować się na maszynę do lodów włoskich albo do świderków, albo na obydwie naraz. W każdej przyczepie jest ekspres do kawy i gofrownica, ale można też wybrać opcję dodatkowo z granitorem.
– Franczyzobiorca może sam zaproponować lokalizację dla przyczepy, ale może też skorzystać z naszych propozycji. Mamy podpisane umowy o współpracy z sieciami handlowymi i dzięki temu możemy ustawiać nasze przyczepy obok galerii handlowych w całej Polsce – dodaje Łukasz Przygoda.
Nie ma opłaty wstępnej, w pierwszym roku współpracy nie ma też miesięcznych opłat franczyzowych. Dopiero od drugiego roku, przez czas trwania sezonu (pięć miesięcy) franczyzodawca pobiera 500 zł miesięcznie. Do wydatków należy doliczyć też czynsz za dzierżawę powierzchni pod przyczepę – w przypadku lokalizacji proponowanych przez licencjodawcę to od 1,5 do 2,5 tys. zł.
Oprócz przyczep, marka proponuje też franczyzobiorcom otwarcie stacjonarnej kawiarenki.
– My bierzemy na siebie jej całkowite przygotowanie i wyposażenie, oddajemy biorcy lokal gotowy do pracy – zapewnia Łukasz Przygoda.
Koszt otwarcia i wyposażenia lokalu wielkości do 40 m2 to 58 tys. zł. W założeniu kawiarenka powinna funkcjonować przez cały rok. Miesięczna opłata franczyzowa wynosi 300 zł.
– W biznesie lodowym robi się coraz ciaśniej, ale nadal przynosi on dobre zyski – twierdzi właściciel Lodów Przygoda & Lavazza. – W dobrych lokalizacjach inwestycja w przyczepę zwraca się nawet w dwa miesiąca, choć bezpieczniej jest przyjąć, że potrwa to jeden sezon.