27.03.2017

Pytajcie o wsparcie

Przekazujemy franczyzobiorcy wiedzę, która bezpośrednio przekłada się na rentowność jego biznesu – mówi Marek Lipka, dyrektor ds. franczyzy i sklepów convenience w Carrefour Polska.

Carrefour Polska przedstawił podsumowanie za ubiegły rok. Jak w tym zestawieniu wygląda sieć franczyzowa?
Franczyza była i jest istotnym elementem biznesu Carrefour w Polsce. W 2016 roku uruchomiliśmy 120 sklepów we wszystkich oferowanych formatach franczyzowych. Obecnie łączna liczba punktów franczyzowych pod markami należącymi do naszej firmy sięga 650, co daje nam miejsce w czołówce franczyzodawców w tej branży. Z naszego punktu widzenia ważne jest jednak, aby każdy otwarty sklep był rentowny, a dla franczyzobiorcy był źródłem zysku i satysfakcji.

Marek Lipka, dyrektor ds. franczyzy i sklepów convenience w Carrefour Polska Fot. Carrefour

Franczyzodawcy powinno zależeć, aby powierzchnia w sklepach franczyzobiorców była optymalnie wykorzystana, towar rotował szybko, a właściciel nie zamrażał kapitału w magazynie, bo to zagraża płynności jego biznesu.
Marek Lipka, dyrektor ds. franczyzy i sklepów convenience Carrefour

Tego chce każdy franczyzodawca. Nie każdemu jednak wychodzi. Jak Carrefour pomaga swoim franczyzobiorcom w osiągnięciu i podnoszeniu rentowności?
Całą swoją wiedzę, jaką posiadamy o rynku, produktach czy zachowaniach zakupowych klientów, wykorzystujemy na rzecz sklepów zrzeszonych w naszej sieci. Regularnie analizujemy dane sprzedażowe we wszystkich naszych formatach. Czerpiemy również z doświadczeń sieci na rynkach w innych krajach.

Po co franczyzobiorcy takie dane?
Same cyfry do niczego mu nie posłużą, ale to kapitał, który my przetwarzamy na szereg narzędzi, które udostępniamy franczyzobiorcom. Dla przykładu, jesteśmy w stanie powiedzieć, ile centymetrów kwadratowych na półce potrzeba na daną kategorię produktów w każdym z formatów, które oferujemy. Potrafimy to zrobić z każdym produktem, dla każdego formatu w każdej lokalizacji. Dzięki takim rozwiązaniom sklep jest optymalnie zatowarowany, a franczyzobiorca nie zamraża pieniędzy w stany magazynowe oraz ma lepszą rotację w sklepie. Krótko mówiąc otrzymuje wiedzę, która bezpośrednio przekłada się na rentowność jego biznesu. Podobne rozwiązania stosowane są w zakresie wyposażenia sklepu, ułożenia towaru w poszczególnych strefach i określonych miejscach na półkach oraz zaopatrzenia.

Nie każdy franczyzodawca tak robi?
Zacznijmy od tego, że na rynku fmcg są gracze, którzy nie mają systemów franczyzowych, choć twierdzą, że mają, oferując sklepom głównie dostawy towaru oraz prawo do używania logotypu. Nawet jeśli dany podmiot zainwestował w wyposażenie sklepu swoich odbiorców czy nawet system informatyczny, to do franczyzy jeszcze daleko. Profesjonalnemu franczyzodawcy powinno zależeć, aby powierzchnia w sklepach franczyzobiorców była optymalnie wykorzystana, towar rotował możliwie szybko, a właściciel nie zamrażał kapitału w magazynie, bo to zagraża płynności jego biznesu.

Jak zatem uniknąć pseudofranczyzy?
Kandydatom zainteresowanym przystapieniem do systemu spożywczego zalecam dociekliwość. Trzeba pytać organizatorów systemów o działania wspierające działalność handlową, o narzędzia, dzięki którym właściciel sklepu ma bieżącą kontrolę na biznesem. Dobry i profesjonalnie przygotowany franczyzodawca dostarcza taką wiedzę swoim franczyzobiorcom w sposób ciągły. Na pewno warto więc pytać franczyzodawców, jakie wsparcie gwarantują już po uruchomieniu sklepu. Informacja o tym, jak wiele otrzymujemy przed otwarciem punktu franczyzowego to za mało. Przecież biznes zaczyna się po otwarciu i wówczas najbardziej potrzebna jest pomoc franczyzodawcy.

Rozmawiał Łukasz Michalak

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0