04.04.2017

Próchnik na licencji

Marka z 70-letnią tradycją wchodzi we franczyzę. Koncept opiera się na modelu depozytowym.

Próchnik to jedna z najstarszych polskich marek modowych. Swoją renomę na rynku odzieży męskiej buduje od 1948 roku. Sieć sprzedaży tworzy obecnie 30 salonów własnych. Teraz właściciel brandu chce zaoferować swoje doświadczenie i know-how franczyzobiorcom.
– Wprowadzenie franczyzy stanowi naturalny, kolejny krok w rozwoju sieci. Jest on podyktowany również sporym zainteresowaniem przedsiębiorców, którzy pytają o możliwość otwarcia sklepu Próchnik na licencji – mówi Robert Wójcicki, dyrektor operacyjny Próchnik.

Wnętrze salonu Próchnik Fot. Próchnik

Franczyzobiorca Próchnika nie ponosi kosztów zakupu towaru, lecz otrzymuje go w depozyt. Przychody pochodzą natomiast z prowizji wypłacanej od osiągniętej sprzedaży.

Większość salonów marki działa w galeriach handlowych i to właśnie w nich należy w pierwszej kolejności szukać lokalizacji pod sklepy franczyzowe. Placówkę można uruchomić w miejscowości od 80 tys. mieszkańców, a inwestycja w remont, zakup mebli i dostosowanie lokalu do wytycznych franczyzodawcy wynosi ok. 1,5 tys. zł na metr kwadratowy powierzchni. Preferowany metraż sklepu wynosi między 80 a 90 m2, zatem trzeba się liczyć z łączną kwotą ok. 135 tys. zł. Na opłatę wstępną trzeba przeznaczyć 3 tys. zł, ale pierwszych 10 franczyzobiorców zostanie z niej zwolnionych. W biznesplanie należy przewidzieć również kapitał rezerwowy na pierwsze dwa miesiące działalności. Zazwyczaj tyle czasu mija, nim sklep zacznie zarabiać na pokrycie bieżących kosztów działalności.
– Zwrotu całkowitej zainwestowanej kwoty można natomiast spodziewać się po maksymalnie dwóch latach od startu – tłumaczy Robert Wójcicki.

Franczyzobiorca nie ponosi kosztów zakupu towaru, lecz otrzymuje go w depozyt. Przychody pochodzą natomiast z prowizji wypłacanej od osiągniętej sprzedaży – kasa fiskalna w salonie należy do franczyzodawcy. Dawca licencji zapewnia szkolenia dla franczyzobiorcy i jego pracowników. Partnerzy mogą liczyć na bieżącą opiekę i wsparcie zapewniane przez regionalnego kierownika sprzedaży. Nie zwalnia ich to jednak z aktywnej pracy na rzecz rozwoju swojej franczyzowej firmy.
– Od franczyzobiorców oczekujemy zaangażowania w biznes – podkreśla Robert Wójcicki.

Przyszłym franczyzobiorcom firma zapewnia wsparcie na każdym etapie współpracy: począwszy od doboru odpowiedniego lokalu, optymalizacji logistyki i zatowarowania, szkolenia pracowników, po pomoc w organizowaniu pracy funkcjonującego już salonu.