09.05.2017

Zarobek na autodetailingu

Autodetailing dopiero w Polsce raczkuje, ale wartość rynku szacowana jest na 300-400 mln zł. Ziebart, amerykański koncern wyspecjalizowany w autodetailingu, szuka franczyzobiorców.

Firma dostrzega ogromny potencjał polskiego rynku, dlatego właśnie od naszego kraju postanowiła zacząć rozwój w Europie. Decyzja była trafna o czym świadczy rosnący poziom sprzedaży w jej polskich placówkach m.in. przy salonach dilerskich marki BMW, Lexus i Audi i Volkswagen. – W każdym miesiącu w jednym salonie BMW do Ziebarta trafia od 50 do 70 proc. nowych samochodów. Podobne wyniki osiąga placówka przy Lexusie, Audi i Volkswagenie. Miesięczna wartość usług we wszystkich punktach z tendencją wzrostową to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Łatwo to przełożyć na wartość całego rynku – mówi Bartosz Liszkowski.

Bartosz Liszkowski, franczyzodawca marki Ziebart Fot. Ziebart

Jak twierdzi Bartosz Liszkowski, z usług autodetailingu korzystają przede wszystkim właściciele nowych samochodów klasy premium i ze średniej półki.

Jak twierdzi Bartosz Liszkowski, z usług autodetailingu korzystają przede wszystkim właściciele nowych samochodów klasy premium i ze średniej półki. Według raportu KPMG dla Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w 2016 roku pierwsza grupa zanotowała sprzedaż na poziomie 52 tys. aut, natomiast druga 363. – Można oszacować, że przynajmniej połowa właścicieli aut premium i ok. 15 proc. kierowców samochodów popularnych to potencjalni zainteresowani autodetailingiem. Biorąc pod uwagę wartość pojedynczego zlecenia dla luksusowego auta, czyli ok. 1750 zł i ok. 800 zł dla samochodu średniej klasy, wartość autodetailingu w skali kraju dla całego segmentu może wynieść nawet 90-100 mln zł rocznie – mówi Bartosz Liszkowski.

To jednak tylko część możliwości rozwoju branży autodetailngu jakie stwarza rynek motoryzacyjny. Kolejnym źródłem dochodu, z którego można wygenerować ok. 200 mln zł rocznie są samochody używane. – Skłonność do inwestowania w pielęgnację i ochronę aut w tym segmencie oceniam na 5 proc. Jednak ze względu na ich wolumen w Polsce, czyli 15 mln sztuk, wartość autodetailingu oceniana jest na kilkaset milionów złotych – mówi Bartosz Liszkowski.

Na razie właściciele aut premium stanowią 90 proc. wszystkich klientów firmy Ziebart Polska. Firma stara się jednak przyciągnąć do siebie właścicieli pozostałych samochodów. – Chciałbym, żeby struktura przychodów firmy odzwierciedlała stan rynku w Polsce, a przynajmniej, aby usługi segmentu popularnych aut stanowiły 50 proc. przychodów sieci Ziebart. Nastąpi to jednak prawdopodobnie za kilka lat, gdy wiedza o autodetailingu będzie większa i wzrośnie zasięg naszej sieci – mówi Bartosz Liszkowski.

W porównaniu z rynkiem międzynarodowym, branża autodetailingu w Polsce dopiero się tu rozwija. Rynek jest rozdrobniony, a usługi zaliczane do autodetailingu realizują małe warsztaty i serwisy samochodowe przez co ich jakość jest różna. Ziebart jest pierwszym poważnym graczem w branży, który działa na polskim rynku. – Jesteśmy na początku drogi rozwoju w Polsce. Na razie Ziebart ma tu cztery placówki, jednak wkrótce otworzą się kolejne. Mamy nadzieję, że w miarę rozwoju sieci będzie rosła popularność autodetailingu. Na pewno rozwój wiedzy na ten temat utrudnia brak innych dużych firm na rynku, ale z drugiej strony mamy więcej miejsca dla siebie, co nas bardzo cieszy – mówi Bartosz Liszkowski. W miarę rozwoju rynku, jego wartość może co roku wzrastać o kilkanaście procent. Jak twierdzi prezes Ziebart Polska rozwój uzależniony jest od poziomu sprzedaży nowych aut.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Magdalena Kurda

doradca we franczyzie
Napisz do autora