25.05.2017

Na sezon i na cały rok

Kanz, sieć z odzieżą dziecięcą, otwiera w tym roku sklepy sezonowe. Ale nie tylko. Marka zyskuje kolejnych franczyzobiorców.

W sieci Kanz są obecnie 23 sklepy (z czego 20 franczyzowych). Można w nich kupić odzież nie tylko z metką Kanz, ale też innych europejskich marek, np. Döll, Konigsmühle i Lemmi.
– W 2017 roku otworzyliśmy już salony w Warszawie i Ostrołęce. Wkrótce ruszą dwa nasze sklepy sezonowe nad polskim morzem: w Dziwnowie i Karwii – wylicza Agnieszka Falińska, menedżer ds. rozwoju sieci sklepów Kanz. – Jeszcze przed wakacjami w krakowskiej Galerii Bronowice pojawi się nowy sklep pod naszym szyldem, a w sierpniu otwarty zostanie kolejny salon w Warszawie, tym razem w Galerii Północnej. Jesteśmy również w trakcie finalizacji następnych umów na lokale w stolicy i kilku w pozostałych, dużych miastach Polski.

Wnętrze sklepu Kanz Fot. Kanz

Według wyliczeń franczyzodawcy całkowita kwota inwestycji wynosi ok. 50 tys. zł (w tym koszty remontu i wyposażenia sklepu to ok. 40 tys. zł).

Kanz preferuje lokalizacje w dużych i średnich miastach, generalnie powyżej 50 tys. mieszkańców. Firma zapewnia przyszłym franczyzobiorcom pomoc nie tylko przy otwarciu sklepu, ale również przy wyszukaniu odpowiedniego lokalu, badaniu atrakcyjności lokalizacji i negocjacjach handlowych. Salony otwierane są zarówno w galeriach handlowych, jak i w centrach miast.
– Każda lokalizacja, bez względu na położenie, jest najpierw dokładnie weryfikowana, a otoczenie badane pod względem potencjału zakupowego – podkreśla Agnieszka Falińska. – Pamiętać należy, że nawet najlepsza galeria w mieście może posiadać lokale, które niestety nie mają szans na sukces, dlatego tak dużą wagę przywiązujemy do procesu weryfikacji danej lokalizacji.

Według wyliczeń franczyzodawcy całkowita kwota inwestycji wynosi ok. 50 tys. zł (w tym koszty remontu i wyposażenia sklepu to ok. 40 tys. zł). Opłata startowa, zawierająca wykup oprogramowania i zakup drukarki fiskalnej to kwota 5 tys. zł. Franczyzodawca wymaga także zabezpieczenia powierzonej do sprzedaży odzieży (może to być np. wpłata określonej kwoty w depozyt albo gwarancja bankowa). Partner dostaje towar w depozyt, nie musi więc płacić za zatowarowanie. Średni czas zwrotu z inwestycji wynosi około 12-18 miesięcy.
Z naszego punktu widzenia rynek polski jest jeszcze mocno nienasycony jeżeli chodzi o markowy towar dziecięcy. Głównie działają sklepy dużych sieci, mające w swojej ofercie również towar dziecięcy, który jednak stanowi tylko uzupełnienie odzieży dorosłej – dodaje Agnieszka Falińska. – Na tę chwilę nie ma specjalistycznego sklepu oferującego chociażby techniczną odzież dla dzieci, jak np. nasza marka Ticket to heaven. Albo odzież dżinsową, dedykowaną tylko dzieciom, z uwzględnieniem różnic w budowie ich ciała jak marka Lemmi, która ma aż kilka rozmiarów szerokości spodni dla określonego wzrostu. A od września wprowadzamy do sprzedaży kolejne znane marki.