28.07.2017

Sfinks obejdzie się smakiem

Sfinks nie kupi udziałów w Dominium. Nie zgodziła się na to jego rada nadzorcza.

Pod koniec czerwca Sfinks ogłosił, że zamierza kupić ponad 3 mln akcji w spółce Dominium, będącej właścicielem sieci pizzerii Gusto Dominium. Miało to stanowić 40 proc. udziałów i kosztować 20 mln zł. Ale nic z tego nie będzie. Rada nadzorcza Sfinks Polska nie wyraziła zgody na transakcję. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: „Przyczyną był brak przeniesienia na Sfinks prawa do sprawowania kontroli nad Dominium i przez to ograniczony wpływ na obszary możliwych do uzyskania synergii. W rezultacie, inwestycja w Dominium na uzgodnionych wcześniej warunkach, w opinii rady, nie gwarantowałaby Sfinksowi uzyskania stopy zwrotu na poziomie założonym w strategii Grupy Sfinks Polska na lata 2017-2022, tj. 25 proc.”.

Sylwester Cacek w rękawicach bramkarskich

"...inwestycja w Dominium na uzgodnionych wcześniej warunkach, w opinii rady, nie gwarantowałaby Sfinksowi uzyskania stopy zwrotu na poziomie założonym w strategii Grupy Sfinks Polska na lata 2017-2022, tj. 25 proc. - stwierdziła rada nadzorcza spółki.

Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska SA. wydaje się być rozczarowany.
- Rozmowy z Dominium prowadziliśmy przez wiele miesięcy. Napracowaliśmy się nie tylko negocjując warunki transakcji, ale też współpracując przy planie biznesu na kolejne lata. Widzieliśmy bowiem liczne korzyści, jakie mogłyby odnieść obie firmy i wierzyliśmy, że wspólne przedsięwzięcie ma szanse powodzenia - komentuje. - Musimy jednak uszanować stanowisko rady nadzorczej. Mimo to nie składamy broni, dania kuchni włoskiej są niezwykle popularne wśród Polaków, stąd jest to dla nas bardzo atrakcyjny rynek. Z pewnością będziemy poszukiwać rozwiązań, by zdobyć na nim jak najsilniejszą pozycję.

Pod koniec ubiegłego roku Sfinks podpisał umowę masterfranczyzy z Fabryką Pizzy. Spółka zapowiada, że jeszcze w tym roku uruchomi pierwsze lokale z tym szyldem. Współpraca Sfinksa z Fabryką Pizzy jest podzielona na dwa etapy. Pierwszy z nich ma potrwać maksymalnie do końca marca 2018 roku. Sfinks zobowiązuje się, że w tym czasie otworzy określoną w umowie minimalną liczbę restauracji. Ma też wykorzystać ten okres do zbadania kondycji Fabryki Pizzy. Jeśli badanie wypadnie pozytywnie, Sfinks przejdzie do drugiego etapu umowy, czyli dalszej rozbudowy sieci, a finalnie – całkowitego jej przejęcia. Przez cały okres trwania umowy – zarówno w pierwszym, jak i drugim etapie – spółka Sylwestra Cacka ma nieodwołalną opcję kupna wszystkich udziałów należących do Fabryki Pizzy. Etap drugi umowy ma się zakończyć najpóźniej do 31 marca 2021 roku. Za 100 proc. udziałów w Fabryce Pizzy Sfinks zapłaci kwotę nie niższą niż 6 mln zł, ale nie wyższą niż 10 mln zł.

W czerwcu Sfinks poinformował również, że kupuje 67 pubów sieci Piwiarnia Warki. Wartość transakcji to 12 mln zł, które Sfinks ma zapłacić w ciągu sześciu lat. Jednak aby umowa weszła w życie, zgodę musi jeszcze wyrazić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Obecnie Sfinks Polska zarządza 108 restauracjami na terenie Polski, w tym siecią 92 restauracji Sphinx (segment casual dining), 13 restauracjami Chłopskie Jadło (segment premium) i 2 restauracjami WOOK (segment casual dining), a także pubem Bolek w Warszawie.