22.08.2017

Atak na duże miasta

Franczyzodawca pizzerii Stopiątka otworzył już siedem lokali w tym roku. W jakich miastach aktualnie szuka franczyzobiorców?

W tej chwili pod szyldem Stopiątki działa 40 lokali – wszystkie franczyzowe. Siedem z nich otwarto w tym roku. Do końca 2017 franczyzodawca planuje jeszcze około ośmiu nowych placówek.
Generalnie nasze docelowe lokalizacje to miasta powyżej 20 tys. mieszkańców. Teraz zamierzamy jednak skupić się mocniej na dużych ośrodkach, liczących ponad 100 tys. mieszkańców – zapowiada Marta Kołakowska, kierownik sieci Stopiątka. – Interesuje nas cała Polska, choć są regiony, gdzie intensywniej szukamy franczyzobiorców, np. Pomorze, Śląsk, Wielkopolska.

Wnętrze lokalu Pizzeria Stopiątka Warszawa Wola Fot. Stopiątka

W ramach współpracy franczyzowej sieć oferuje m.in. weryfikację planowanej lokalizacji, pomoc przy projektowaniu i adaptacji lokalu, szkolenia na początku i w trakcie działalności.

Inwestycja w pizzerię marki zaczyna się od 100 tys. zł. Ostateczne koszty zależą od wielkości lokalu, jego stanu wyjściowego. Pizzerie można otwierać zarówno w food courtach galerii handlowych, jak i w lokalizacjach przyulicznych, w centrach miast, na osiedlach. Niedawno w Łodzi uruchomiony został lokal w budynku wolnostojącym, z własnym parkingiem i placem zabaw.
Tutaj wydatki na inwestycję były oczywiście wyższe. Wszystko zależy od możliwości inwestora – podkreśla Marta Kołakowska.
W ramach współpracy franczyzowej sieć oferuje m.in. weryfikację planowanej lokalizacji, pomoc przy projektowaniu i adaptacji lokalu, szkolenia na początku i w trakcie działalności. Franczyzodawca zapewnia też wsparcie w rekrutacji i szkoleniu pracowników pizzerii i obsługę logistyczną placówek.
We wrześniu uruchamiamy nową stronę internetową i wprowadzamy innowacyjne rozwiązania jeśli chodzi o system zamówień on-line – informuje Marta Kołakowska.
Opłata licencyjna za przystąpienie do sieci wynosi 5 tys. zł netto. Miesięczna opłata franczyzowa to 1,2 tys. zł.

Mastergrupa, właściciel Stopiątki, od ubiegłego roku rozwija też drugi koncept – Red Hot Chicken, czyli lokale ze smażonym panierowanym kurczakiem. Działają w formacie typowych snack barów.
Z założenia jest to koncept dla mniejszych miast, w których nie pojawia się konkurencja w postaci dużych, zagranicznych koncernów – mówi Marta Kołakowska. Mamy jednak lokale także w dużych miastach, jak np. Łódź i radzą sobie one bardzo dobrze.
Inwestycja w Red Hot Chicken zaczyna się od 60 tys. zł. Opłata wstępna wynosi 5 tys. zł, a miesięczna 1 tys. zł.