Interes nie tylko dla wegan

Restauracja Mihiderka może być zlokalizowana zarówno w centrum handlowym, jak i w centrum miasta czy innym ruchliwym miejscu. Na razie nie ma opłaty licencyjnej za przystąpienie do systemu.
Poniedziałek
11.09.2017
Serwujący kuchnię roślinną koncept Mihiderka rusza z franczyzą. Czy restauracja z wegańskim menu może być dochodowym biznesem?
 

Historia powstania Mihiderki ściśle wiąże się z osobistą historią rodziny Krysińskich.
– Nasza córka wyjechała na studia do Włoch – opowiada Marcin Krysiński, franczyzodawca Mihiderki. – Tam zrezygnowała z jedzenia mięsa. Najpierw ze względów oszczędnościowych, później jednak już bardziej zdrowotnych i etycznych. Interesowała się wpływem białka zwierzęcego na ludzkie zdrowie, sposobami hodowli zwierząt. Dzieliła się z nami tymi informacjami.
Aż wreszcie przekonała rodziców, którzy mniej więcej 4 lata temu też zmienili dietę i przeszli na kuchnię wyłącznie roślinną.
– O ile jednak w domu sami przygotowywaliśmy posiłki i nie było z tym problemu, to już np. podczas wyjazdów w delegację najczęściej nie miałem gdzie zjeść – wspomina Marcin Krysiński. – W pewnym momencie pomyśleliśmy, że przecież sami możemy otworzyć restaurację.

Przygotowania do jej uruchomienia trwały dwa lata. Marcin Krysiński od lat zajmował się działalnością biznesową. Wprawdzie pozagastronomiczną, ale – jak mówi – wiedział jedno: bez odpowiedniego przygotowania i rozpoznania rynku żaden biznes się nie uda.
– Wiedziałem też, ze albo zostanę franczyzobiorcą, albo sam stworzę biznes, który będzie można przekształcić w koncept franczyzowy – zdradza. – Od początku zakładałem, że będę się rozwijał.
Jednak w tamtym czasie kuchnia roślinna była o wiele mniej popularna niż obecnie. Nasz rozmówca nie znalazł więc konceptu, który by mu odpowiadał. Dlatego zdecydował się otworzyć restaurację pod własnym szyldem. Pierwszy lokal powstał w 2015 roku w Gliwicach. Z czasem przyszły kolejne: w Zabrzu, Krakowie i Katowicach. Teraz Mihiderka wchodzi na drogę rozwoju franczyzowego.
– Choć już restaurację w Krakowie otworzyli nasi znajomi. Można więc powiedzieć, że to jest nasz pierwszy lokal franczyzowy – mówi franczyzodawca Mihiderki.
Na początek koncept chce się rozwijać przede wszystkim w południowej Polsce. Głównie dlatego, że dania i półprodukty dla restauracji są przygotowywane centralnie i dostarczane z jednej kuchni. Logistyka gra więc ważną rolę.
– Jeśli jednak znajdą się osoby, które będą chciały otworzyć lokale w Warszawie czy Gdańsku, to poradzimy sobie z tym wyzwaniem – zapewnia Marcin Krysiński.
Kwotę potrzebną na start inwestycji franczyzodawca szacuje na 50 do 100 tys. zł netto, w zależności od wielkości lokalu i jego stanu wyjściowego. Optymalna powierzchnia to 50 m2, plus 10-20 m2 na magazyn. Restauracja może być zlokalizowana zarówno w centrum handlowym, jak i w centrum miasta czy innym ruchliwym miejscu. Na razie nie ma opłaty licencyjnej za przystąpienie do systemu. Wysokość opłat miesięcznych będzie ustalana indywidualnie, w rozmowach z franczyzobiorcami.
– Nie wymagamy, by nasi franczyzobiorcy byli weganami. Powinni jednak mieć pozytywny stosunek do kuchni roślinnej. Chcemy pozytywnie wpływać na postrzeganie takiego jedzenia, więc osoby reprezentujące nasza markę powinny po prostu w to wierzyć – podkreśla Marcin Krysiński. – Wymagamy też, by franczyzobiorca osobiście zajmował się prowadzeniem restauracji. Szukamy osób, które mają doświadczenie w prowadzeniu własnego biznesu, choć niekoniecznie gastronomicznego.
Franczyzodawca nie chce składać wiążących deklaracji co do tego, jak długo trzeba czekać na zwrot z inwestycji.
– Każdy lokal to inny przypadek. Na przykład w Krakowie i Katowicach ruch w naszych restauracjach był od pierwszego dnia, choć na zbudowanie bazy stałych klientów zwykle trzeba czekać jakiś czas – zastrzega Marcin Krysiński. – Według naszych szacunków franczyzobiorcy powinni liczyć się z tym, że przez pierwsze 3-6 miesięcy mogą dokładać do prowadzonego biznesu, zanim stanie się on rentowny.
Franczyzodawca podkreśla, że oferta restauracji skierowana jest nie tylko do wegan.
– Wolimy określenie „kuchnia roślinna”, a nie wegańska, bo to drugie mogłoby zawężać docelową grupę klientów – wyjaśnia Marcin Krysiński. – A nasze menu jest przeznaczone dla wszystkich, którzy chcą jadać zdrowo i smacznie.


POPULARNE NA FORUM

Gastronomię czeka świetlana przyszłość

Dobrej jakości sprzęt kuchenny i chłodniczy dostaniecie w http://frigosystem.com.pl/ Lady cukiernicze, chłodnicze, witryny i gondole, szafy mroźnicze czy regały sklepowe...

23 wypowiedzi
ostatnia 20.10.2018
Zdrowo i Zielono

kontynuując wątek zapraszam również na ciekawy blog o zdrowej żywności gdzie znajdziecie wiele fit przepisów

9 wypowiedzi
ostatnia 12.10.2018
Zdrowo i Zielono

W ostatnim czasie bardzo popularne zrobiły się zdrowe przekąski oraz lunch który można bez problemów zabrać np. do pracy. Wymieniono już tu kilka stron a ja dorzucam...

9 wypowiedzi
ostatnia 12.10.2018
Franczyza 7Street - jakie opinie?

watches for men -- mens watches -- womens watches

4 wypowiedzi
ostatnia 11.10.2018
Piec do pizzy - jaki wybrać ?

jeżeli poszukujesz naprawdę dobrego pieca do pizzy zapraszam do kontaktu z zespołem gastrro.pl doradzą i przygotują ciekawą ofertę. Pieców jest tak dużo, że trzeba...

56 wypowiedzi
ostatnia 10.10.2018
Dobre miejsce na pizzerię

A jak uważacie są w okolicy jakieś dobre firmy które wykonują cięcie stali (https://gomar.org.pl/) ?

2 wypowiedzi
ostatnia 09.10.2018
Franczyza 7Street - jakie opinie?

Nie wiem czy to na tyle znana marka, że warto. Osobiście nie słyszałem. Widzę, w mapach Google https://maps.google.com, że głównie są w Warszawie. Ja szukałem tutaj...

4 wypowiedzi
ostatnia 08.10.2018
Catering dietetyczny Na Zdrowie - opłacalna inwestycja?

Temat opłacalny jak najbardziej, coraz więcej ludzi jednocześnie chce dobrze wyglądać i jednocześnie dużo pracuje, przez co niema czasu na robienie posiłków w domu....

53 wypowiedzi
ostatnia 03.10.2018