16.09.2017

Płynna inwestycja

Sieć Al. Capone wchodzi do Buska-Zdroju. Franczyzobiorca zdradza, dlaczego zdecydował się właśnie na tę markę.

Al. Capone (Aleja, a nie Al, jak znany gangster c tłumaczy franczyzodawca) to sieć specjalistycznych całodobowych sklepów z alkoholem. W jej ramach działa 10 punktów franczyzowych i 15 własnych. Ostatnie pojawiły się w Łańcucie, Jarosławiu i Pleśnej. Dziś swoje drzwi dla klientów otworzyła kolejna placówka, tym razem w Busko-Zdroju. Jej właścicielem jest Sławomir Wieczorek, który w ten sposób zaliczył swój debiut w biznesie.
Przyznaję, że jest to moja pierwsza własna działalność. Zdecydowałem się na biznes we franczyzie ze względu na wsparcie, na jakie można liczyć ze strony operatora sieci, a to w moim przypadku było szczególnie ważne – tłumaczy przedsiębiorca. – Wiedziałem, że chcę prowadzić biznes w handlu, a na sieć Al. Capone zdecydowałem się, bo widzę rosnące zainteresowanie klientów w tym segmencie. Ludzie coraz chętniej sięgają po alkohole z górnej półki, a w Busko-Zdroju sklepów z takim asortymentem brakowało.

Franczyzobiorcy Al. Capone Fot. Al. Capone

Minimalna kwota inwestycji w sklep Al. Capone sięga 150 tys. zł, z czego 40-60 tys. zł pochłania remont i wyposażenie, a pozostałą część należy przeznaczyć na pierwsze zatowarowanie.

Sławomir Wieczorek otworzył firmę wspólnie z bratem. Przygotowania do otwarcia rodzinnego biznesu trwały od lipca, kiedy to bracia-wspólnicy rozpoczęli poszukiwania lokalizacji. Ostatecznie swój sklep uruchomili w nowo powstałym budynku w centrum miasta, kilkadziesiąt metrów od rynku. Inwestycja wyniosła ok. 150 tys. zł netto – tyle, ile w prospektach informacyjnych podaje franczyzodawca jako koszt wyposażenia i zatowarowania nowej placówki.
– Na razie chciałbym zobaczyć, jak nasz biznes poradzi sobie w warunkach rynkowych. Ale nie wykluczam, że przyjdzie czas na kolejne otwarcia – mówi Sławomir Wieczorek.

Sklep Al. Capone można otworzyć w miejscowości już powyżej 8 tys. mieszkańców. Więcej o wymogach dotyczących lokalizacji można przeczytać na portalu Lokalnabiznes.pl w artykule Alkohol w Alei Capone. Minimalna kwota inwestycji w biznes sięga 150 tys. zł, z czego 40-60 tys. zł pochłania remont i wyposażenie, a pozostałą część należy przeznaczyć na pierwsze zatowarowanie. Franczyzobiorca ponosi też koszt opłaty wstępnej na poziomie 20 tys. zł. W zamian otrzymuje materiały do wizualizacji zewnętrznej sklepu, projekt wnętrza lokalu, oprogramowanie, odzież firmową oraz dostęp do szkoleń. W ramach kosztów miesięcznych należy uwzględnić również opłatę bieżącą w wysokości 2 proc. od wartości zakupów netto w ramach oraz 1 proc. od sprzedaży netto na fundusz marketingowy. Jeśli franczyzobiorca nie zalega z płatnościami za towar i prowadzi biznes zgodnie z zaleceniami franczyzodawcy, wówczas otrzymuje zwrot opłaty bieżącej w formie rabatu retro.

Franczyzodawca szacuje, że inwestycja w sklep Al. Capone powinna zwrócić się po mniej więcej dwóch latach. By przyspieszyć zwrot inwestycji, właściciel marki oferuje partnerom szereg narzędzi marketingowych, w tym m.in. od niedawna dedykowaną aplikację mobilną dla klientów, poprzez którą są oni informowani o aktualnych promocjach w sieci, mogą też znaleźć najbliższą placówkę.