14.10.2017

Partner przychodzi na gotowe?

Koszty związane z uruchomieniem saloniku prasowego Kolporter ponosi franczyzodawca. A jakie zadania stoją przed partnerami?

Saloniki Prasowe Kolporter tworzą sieć blisko tysiąca punktów sprzedaży. Oprócz prasy, wyrobów tytoniowych, e-papierosów, doładowań pre paid, leków OTC (dostępnych bez recepty) i produktów impulsowych, koncept oferuje też szereg usług. Klienci mogą m.in. kupić zakłady Lotto, opłacić rachunki, doładować liczniki energetyczne, dokonać wpłaty na konto bankowe, kupić paysafecard, karty podarunkowe i doładowania gier na PC i konsole, a także nabyć bilety podróżne, bilety na mecze oraz imprezy kulturalne.

Salon prasowy Kolporter Fot. Kolporter

Saloniki Prasowe Kolporter tworzą sieć blisko tysiąca punktów sprzedaży. Oprócz prasy, wyrobów tytoniowych, e-papierosów, doładowań pre paid, leków OTC (dostępnych bez recepty) i produktów impulsowych, koncept oferuje też szereg usług.

Otwarcie własnego saloniku na licencji nie wymaga poniesienia żadnych kosztów po stronie partnera – całość wydatków związanych z umeblowaniem i zaopatrzeniem punktu pokrywa Kolporter. Franczyzodawca z reguły wybiera również lokalizację placówki. Do partnera należy natomiast założenie działalności gospodarczej, a także zapewnienie obsady potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania saloniku. Franczyzobiorca jest też zobowiązany do regularnego wpłacania utargów.
– Każdy salonik ma otwarte dedykowane konto do wpłat w banku PKO BP, na które partner bezpłatnie wpłaca utarg. Powinien to zrobić najpóźniej kolejnego dnia po zgromadzeniu środków. Jeśli zdecyduje się na wpłatę w innym banku, przelew powinien być wykonany najpóźniej do godziny 10. kolejnego dnia – tłumaczy Dariusz Materek, rzecznik Kolportera.

Partner startuje z biznesem po podpisaniu umowy na czas nieokreślony z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Na jakie zyski może liczyć?
– Partner ma gwarantowany stały dochód, wynikający z umowy, a także dodatkowe wynagrodzenie uzależnione od obrotu, premie za realizacje celów handlowych i standardów sieci. Przewidziane jest też wynagrodzenie za wdrożenie usług oraz różnego rodzaju dodatki motywacyjne. Dochody są więc zróżnicowane i zależą od wielu czynników – tłumaczy Dariusz Materek. – Nie jest to jednakowa, stała kwota dla wszystkich. Dla każdego z punktów prowadzona jest odrębna analiza, a oferta dla partnera jest dostosowana do specyfiki danego saloniku i za każdym razem ustalana indywidualnie.

Przed otwarciem własnego saloniku franczyzobiorca przechodzi przez kompleksowy system szkoleń przygotowujący do prowadzenia działalności i staż w saloniku. W trakcie działalności może liczyć na wsparcie operatora sieci. Dodatkowe korzyści są dostępne dla partnerów powyżej 50. roku życia. Mogą oni skorzystać ze wsparcia w zakresie księgowości oraz bezpłatnych szkoleń komputerowych.