21.10.2017

Burgery zmienią właściciela?

Mex Polska rozważa kupno pakietu kontrolnego w sieci Bobby Burger. Czy franczyzobiorcy mają powody do niepokoju?

Bobby Burger to licząca 34 lokale najbardziej znana polska sieć burgerowni, stworzona przez Krzysztofa Kołaszewskiego i Bogumiła Jankiewicza. Z kolei Mex Polska to grupa skupiające takie brandy gastronomiczne, jak m.in. restauracje The Mexican czy Pijalnie Wódki i Piwa. Obie spółki podpisały właśnie list intencyjny, na mocy którego Mex Polska ma wyłączność na rozmowy w sprawie kupna min. 51 proc. udziałów w Bobby Burgerze. Wyłączność potrwa cztery miesiące – w tym czasie Mex przeprowadzi badanie due diligence, czyli kompleksowej kondycji finansowej, prawnej etc. sieci burgerowni. Po zakończeniu badania ustalona zostanie cena transakcji.

Lokal kontenerowy Bobby Burgera Fot. Bobby Burger

Nową propozycją dla franczyzobiorców Bobby Burger jest tańszy w inwestycji tzw. format kontenerowy. Koszt to ok. 120 tys. zł, ale można skorzystać z leasingu.

Co dalej?

Czemu Twórcy Bobby Burgera chcą się pozbyć swojego biznesowego dziecka?
– To nie chęć rozstania się z marką, ale poszukiwanie dróg szybszego rozwoju – zapewnia Krzysztof Kołaszewski, współwłaściciel Bobby Burgera, który podpisał list intencyjny w imieniu swoim i wspólnika. – Nasz biznes opiera się na skali. Od dawna prowadzimy rozmowy z różnymi firmami, inwestorami. Mex Polska jest spółką giełdową i dlatego musiał ukazać się komunikat w tej sprawie.
A jednak Bobby Burger rozważa sprzedaż minimum 51 proc. udziałów, co oznacza utratę pakietu kontrolnego.
– Owszem, ale nie zamierzamy ze wspólnikiem wycofać się ze spółki – podkreśla Krzysztof Kołaszewski. – W przypadku sprzedaży, ja na pewno pozostanę osobą zajmującą się sprawami operacyjnymi. Rozmawiałem o tym z naszymi franczyzobiorcami. Sądzę, że nie powinni mieć żadnych powodów do niepokoju.
Ostatnio sieć nie rozwija się już w tak szybkim tempie, jak to bywało wcześniej.
– Faktycznie, w ciągu ostatniego roku, dwóch liczba lokali nie rosła szybko. Raczej skupialiśmy się na wymianie istniejących lokalizacji na lepsze. Było kilka otwarć, ale też kilka zamknięć – przyznaje współwłaściciel sieci. – Nasz koncept nadal ewoluuje. Chcemy otwierać lokale bardziej w stylu fast casual, zajmujące większą powierzchnię. Franczyzobiorcom oferujemy partycypowanie w kosztach inwestycji. Przygotowaliśmy też nowy format.
Inwestycja w burgerownię to koszt 200-300 tys. zł (jeśli lokal nie jest przystosowany do potrzeb gastronomii). Franczyzodawca może partycypować w tych wydatkach do kwoty 100 tys. zł. Nowościąw ofercie franczyzowej jest tańszy w inwestycji tzw. format kontenerowy. Moduły kontenerowe można dowolnie konfigurować. Koszt inwestycji to ok. 120 tys. zł, ale można skorzystać z leasingu. W przypadku formatu kontenerowego opłata wstępna wynosi 9,9 tys. zł, przy lokalu stacjonarnym 19,95 tys. zł. Miesięczne opłaty franczyzowe to 5 proc. od obrotu.