06.11.2017

Plan zrealizowany w połowie

GTLux, sieć mobilnych i stacjonarnych myjni parowych oraz salonów autodetailingu chce otworzyć w Polsce sto placówek. Planuje również ekspansję za granicę.

Grzegorz Tlałka, właściciel GTLux, marki mobilnych i stacjonarnych myjni parowych oraz salonów autodetailingu, biznes założył siedem lat temu. Na początku była to myjnia mobilna, ponieważ w tym obszarze dostrzegł niszę na rynku. Ale dwa lata później ruszył również z biznesem stacjonarnym – salonem autodetailingu oraz stacjonarną myjnią parową. Od trzech lat proponuje współpracę na zasadzie franczyzy oraz partnerstwa. W sumie funkcjonuje już około 45 placówek w jednej i drugiej formie.

Myjnia mobilna, stacjonarna oraz salon autodetailingu marki GTLux Partner Fot. GTLux Partner

GTLux oferuje trzy modele biznesowe do wyboru. Można otworzyć myjnię parową mobilną albo stacjonarną bądź salon autodetailingu.

Docelowo chcemy ich otworzyć maksymalnie sto, w ciągu trzech lat. Wydaje nam się, że taka liczba będzie optymalna, biorąc pod uwagę sporą konkurencyjność na naszym rynku – mówi Grzegorz Tlałka. Franczyzodawca myśli także o ekspansji za granicę – szczególnie do wschodnich sąsiadów.

W naszym kraju placówki mogą powstawać w miastach już od 20 tys. mieszkańców. Firma oferuje trzy modele biznesowe do wyboru. Można otworzyć myjnię parową mobilną albo stacjonarną. W obu przypadkach jednorazowa opłata wstępna wyniesie 2,5 tys. zł, a potem franczyzobiorcę będzie obowiązywać miesięczna opłata rzędu 300 zł niezależna od dochodów. W przypadku trzeciej opcji – salonu autodetailingu – opłata wstępna to 5 tys. zł, a miesięczna 500 zł. Trzeba także doliczyć koszt zakupu odpowiedniego sprzętu.

Największym powodzeniem wśród potencjalnych franczyzobiorców cieszy się mobilna myjnia.

To koncept, który można otworzyć najszybciej i najtaniej, a zwrot z inwestycji będzie najwyższy. Nie myjemy wodą, więc nie są potrzebne pozwolenia wodno-prawne, na które długo się czeka. Trzeba tylko kupić samochód. Może to być jednak używane auto, które zostanie przystosowane do wymogów GTLux – tłumaczy Grzegorz Tlałka.

Po pierwszym roku w tym przypadku można liczyć na ponad dwukrotny zwrot z inwestycji, o ile potencjalny partner skupi się na niestandardowych usługach, a nie myciu aut.

Chodzi o duże powierzchnie – np. hal magazynowych, przemysłowych czy biurowców – tłumaczy Grzegorz Tlałka. Jeżeli postawi na mycie samochody, inwestycja zwróci się po upywie około dwóch lat.

Chętni na otwarcie stacjonarnej myjnii parowej też nie muszą się zmagać z koniecznością uzyskania pozwoleń, ale muszą zainwestować w odpowiedni salon.

Najchętniej znajdujący się pomiędzy miejscem pracy i zamieszkania potencjalnych klientów – mówi Grzegorz Tlałka. Zwrot z inwestycji następuje po mniej więcej dwóch latach. W przypadku salonu autodetailingu nieco szybciej. Ale inwestycja może sięgnąć nawet 150 tys. zł, jeżeli salon wymaga odrestaurowania. Wymagane są także odpowiednie pozwolenia wodno-prawne.

GTLux nie oczkuje od swoich franczyzobiorców doświadczenia.

Wszystkiego ich nauczymy podczas szkoleń – zapewnia Grzegorz Tlałka. Ważne, żeby byli zdeterminowani i nie zniechęcali się szybko. Pierwszy rok w tej branży może być trudny.

Firma oprócz współpracy franczyzowej, oferuje także partnerską. Partner może działać pod własną marką. Od GTLux otrzyma technologię i pomoc w otwarciu placówki. Nie będzie miał już jednak możliwości uczestniczenia w szkoleniach z marketingu i zyskownej obsługi klienta.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Dominika Pronarska

dziennikarz
Napisz do autora