19.11.2017

Aleja Capone coraz dłuższa

Franczyzodawca sklepów z alkoholem uruchomił kolejną placówkę. Ale czy podtrzyma dobrą passę? Branża może mieć problem.

Al. Capone, sieć sklepów oferujących alkohol ze średniej i wyższej półki cenowej, powiększyła się o punkt w małopolskich Gorlicach. Placówka należy do franczyzobiorców i jest 11. lokalem otwartym na licencji Al. Capone. Pod tym szyldem działa też 15 sklepów własnych. Punkt w Gorlicach to już drugie otwarcie tej jesieni. Wcześniej, we wrześniu, franczyzowy sklep Al. Capone pojawił się Busku-Zdroju. Pytanie jednak, czy franczyzodawcy uda się podtrzymać dobrą passę w 2018 roku. O pozwolenie na uruchomienie biznesu związanego ze sprzedażą alkoholu może być niedługo trudniej, bo do sejmu trafił projekt ustawy zakładający możliwość ograniczania sprzedaży napojów alkoholowych, w tym piwa, przez gminy. Będą one decydować, kto może otrzymać zezwolenie na handel nawet napojami niskoprocentowymi i w jakich godzinach może je sprzedawać.

Al Capone Fot. Al Capone

O pozwolenie na uruchomienie biznesu związanego ze sprzedażą alkoholu może być niedługo trudniej, bo do sejmu trafił projekt ustawy zakładający możliwość ograniczania sprzedaży napojów alkoholowych przez gminy.

Projekt z pewnością nie poprawi humorów przedsiębiorców, nie spodobał się też organizacjom branżowym, które nie szczędzą krytyki wobec nowych pomysłów legislacyjnych.
– Popieramy działania, które promują odpowiedzialne spożywanie alkoholu, jednak warto je wprowadzać rozważnie. Rozumiemy, że problemem mogą być całodobowe sklepy monopolowe. Ta ustawa uderza jednak w zwykłe sklepy spożywcze, które nieraz są otwarte do godziny 23 lub 24. Jeżeli zakaże się sprzedaży alkoholu po godzinie 22, w ostatniej godzinie działania takiego sklepu nie będzie można sprzedawać dostępnego asortymentu. Może to stwarzać niebezpieczne sytuacje dla sprzedawców – prowokować do agresywnych zachowań klientów, którym ekspedienci będą musieli tłumaczyć, że nie mogą sprzedać alkoholu o godzinie 22.05, mimo że jest on dostępny w sklepie na wyciągnięcie ręki. Warto godziny ograniczeń dopasować do godzin działania normalnych sklepów spożywczych komentuje Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu.

Zwraca też uwagę, że jeżeli chodzi o wydawanie zezwoleń na handel alkoholem też należy działać rozważnie – nadmiar ograniczeń może zwiększyć korupcję. Utrudnienia legalnej sprzedaży alkoholu to zawsze ukłon w stronę szarej strefy.

Posłowie argumentują tymczasem, że Polacy piją więcej alkoholu niż przeciętni obywatele Unii Europejskiej. Jesteśmy też w pierwszej piątce krajów, w których oczekiwany jest największy wzrost spożycia napojów procentowych. To z kolei dobre wiadomości dla producentów i dystrybutorów alkoholu. Zwłaszcza tych, którzy w swojej ofercie stawiają na trunki procentowe z segmentu premium – a do tej grupy należy Al. Capone. Polacy stają się coraz bardziej zamożni, a wraz z zasobnością naszych portfelu rośnie też skłonność do wydatków na produkty luksusowe.
– Szacujemy, że najszybciej rosnącym segmentem pozostanie rynek luksusowej biżuterii i zegarków, osiągający ponad 10-procentowe średnioroczne tempo wzrostu. Niewiele wolniej będzie rósł rynek ekskluzywnych alkoholi – mówi Tomasz Wiśniewski, partner w KPMG w Polsce.

Wydaje się zatem, że nawet jeśli uruchomienie sklepu z wyrobami alkoholowymi stanie się trudniejsze niż dotychczas, to popyt na tego rodzaju asortyment nie osłabnie. A jeśli wymogi administracyjne rzeczywiście zostaną zaostrzone, to współpraca z doświadczonym franczyzodawcą dodatkowo zyska na znaczeniu jako atut ułatwiający prowadzenie biznesu.

Sklep Al. Capone można otworzyć w miejscowości już powyżej 8 tys. mieszkańców. Minimalna kwota inwestycji w biznes sięga 150 tys. zł, z czego 40-60 tys. zł pochłania remont i wyposażenie, a pozostałą część należy przeznaczyć na pierwsze zatowarowanie. Franczyzobiorca ponosi też koszt opłaty wstępnej na poziomie 20 tys. zł. Franczyzodawca szacuje, że inwestycja w sklep Al. Capone powinna zwrócić się po mniej więcej dwóch latach.