23.11.2017

Shell odsłania nową franczyzę

Paliwowy koncern odświeżył ofertę dla franczyzobiorców. Co im zaproponuje?

Grupa Shell na polskim rynku jest obecna od 25 lat. Jej sieć obejmuje obecnie ponad 420 stacji, prowadzonych zarówno przez właściciela marki, jak i partnerów na licencji. Teraz grupa postanowiła odświeżyć ofertę, jaką kieruje do potencjalnych franczyzobiorców. Jak zapowiada dawca licencji, współpraca franczyzowa oparta będzie o profesjonalną pomoc techniczną, logistyczną i marketingową. To akurat żadne novum na coraz bardziej konkurencyjnym rynku franczyzy stacji paliw. Warto zatem przyjrzeć się konkretom.

Mężczyzna tankuje na stacji Shell Fot. Shell

Grupa Shell wprowadza gwarancję marży minimalnej na życzenie franczyzobiorców. Ciekawe, że oferta pojawia się teraz, kiedy rynek spodziewa się wzrostu marż, a nie kilka lat temu, kiedy pozostawały one na niskim poziomie.

Po pierwsze – 0 zł stałej miesięcznej opłaty franczyzowej. Po drugie – na życzenie klienta gwarancja marży minimalnej. Dotyczy jednak tylko paliw oferowanych klientom indywidualnym. Próbowaliśmy dowiedzieć się, czy gwarantowana marża oznacza de facto przejście na franczyzę depozytową (sprzedaż na rachunek Shell w zamian za prowizję od sprzedaży). Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, była jednak dość wymijająca.
To zapis, który jest nowością w naszej ofercie franczyzowej. Ma on na celu zapewnienie ochrony interesów partnera w przypadku niekorzystnych zmian w cenach paliw. To partner decyduje, czy i kiedy skorzysta z oferty, więc jest to dla niego dodatkowe zabezpieczenie w przypadku zmiany sytuacji marżowej w czasie trwania umowy – mówi Marek Kulesza, kierownik ds. rozwoju sieci partnerskiej w Shell Polska. Nie odpowiedział też na pytanie, dlaczego oferta pojawia się akurat teraz, kiedy rynek spodziewa się wzrostu marż, a nie kilka lat temu, kiedy pozostawały one na niskim poziomie.

Umowa franczyzy w sieci Shell zawierana jest na pięć lat. Jak tłumaczy franczyzodawca, ten okres wynika z przepisów Unii Europejskiej, a konkretnie z regulacji dotyczących ochrony konkurencji i konsumenta.
Jako Shell podpisujemy umowę z franczyzobiorcą na okres pięciu lat, ale oczywiście na wniosek partnera możemy ją przedłużyć na kolejne pięć lat. Takich przedłużeń możemy zrobić kilka, ale nie możemy podpisać pierwszej umowy np. na 10 lat. Obecnie mamy partnerów biznesowych, którzy są z nami już od mniej więcej piętnastu lat, więc możemy stwierdzić, że system ten się sprawdza tłumaczy Marek Kulesza.

Za przedłużenie umowy na kolejnych okres franczyzdowca chce rozdawać bonusy finansowe. Nie zdradza jednak, jaką stawką będzie kusił partnerów.
Jeśli chodzi o kwotę, to jej wysokość jest uzgadniania indywidualnie w zależności od zakresu współpracy z danym franczyzobiorcą – mówi Marek Kulesza.

Finansowych zachęt ma być więcej. Shell oferuje pakiet inwestycyjny, który sam sfinansuje, ale który może być przeznaczony na pokrycie kosztów związanych z organizacją stacji. Partner ma do wyboru odświeżenie stanu technicznego stacji, montaż elementów zewnętrznego wystroju stacji opatrzonego logiem firmy, zainstalowanie systemu monitoringu szczelności zbiorników, zakup mebli sklepowych lub ubrań firmowych Shell/Ferrari.

Partnerzy mogą wydawać klientom punkty Shell ClubSmart na wszystkie zakupione na stacji paliwa i LPG Shell, wybrane produkty Shell oraz pozostałe transakcje z oferty sklepu znajdującego się na stacji paliw. Shell umożliwia partnerom również akceptację na stacji kart euroShell, Shell oraz innych kart paliwowych.

Stacje działające pod szyldem Shell nie są monolitem pod względem formatu. Różnice dotyczą w szczególności sklepów przystacyjnych, które są dopasowane do konkretnych lokalizacji.
Od 2015 roku zaczęliśmy wdrażać cztery nowe formaty sklepów przy stacjach Shell. Planujemy, że w ciągu najbliższych dwóch lat ponad 80 proc. naszych stacji będzie funkcjonowało, mając nowe formaty. Trzeba jednak podkreślić, że nie mają one nic wspólnego z różnymi standardami jakościowymi – mówi Marek Kulesza.