11.01.2018

Piotr i Paweł na sprzedaż

Znany franczyzodawca szuka inwestora. Nie radzi sobie z dyskontową konkurencją?

Właściciel sieci supermarketów premium potrzebuje zastrzyku gotówki i partnera, który pozwoli mu stawić czoła rosnącej konkurencji ze strony dyskontów. Pod koniec ubiegłego roku portal wiadomoscihandlowe.pl doniósł, że wśród potencjalnych nabywców krąży już prezentacja inwestorska Piotra i Pawła. Do tych doniesień szybko odniósł się zarząd spółki. I nie zaprzeczył.
– W związku z pojawieniem się informacji na temat poszukiwania inwestora dla Grupy Kapitałowej Piotr i Paweł, zarząd informuje, że jesteśmy w trakcie procesu mającego na celu wzmocnienie potencjału finansowego naszej sieci. Podjęliśmy współpracę z doradcą inwestycyjnym BZ WBK. Analizujemy możliwe opcje w zakresie pozyskania środków lub pozyskania partnera biznesowego, wraz z którym będziemy mogli, jako sieć skutecznie konkurować na rynku i dynamicznie rozwijać markę Piotr i Paweł – napisano w oświadczeniu.

wnętrze sklepu Piotr i Paweł Fot. Piotr i Paweł

W ostatnim czasie obiektem przejęć na rynku handlowym stały się m.in. Mila, Eko Holding i Stokrotka. Piotr i Paweł może już niedługo dołączyć do tej grupy.

Od pewnego czasu widać było, że Piotr i Paweł szuka nowego strategicznego pomysłu na rozwój swojej sieci. Zacięta konkurencja rynkowa i postępująca ofensywa dyskontów spowodowały, że spółka od kilku lat nie potrafiła przebić bariery 150 supermarketów. W 2016 roku co prawda uruchomiła 12 placówek, ale 10 zamknęła, a licznik sklepów ostatecznie zatrzymał się na 144 punktach. Franczyzodawca praktycznie zawiesił wszelkie działania promujące sprzedaż licencji. Gdy jesienią próbowaliśmy się dowiedzieć o przyczyny takiego działania, poinformowano nas, że spółka skoncentrowała się na udzielaniu licencji na prowadzenie sklepów dotychczasowym pracownikom firmy. Podobną strategię realizowała od zawsze, ale tym razem praktycznie zaprzestała komunikowania swojej oferty do osób spoza firmy. Jednocześnie wywodząca się z Poznania grupa podjęła próbę wejścia w segment convenience, w którym do tej pory nie próbowała swoich sił. W ramach pilotażu powstały trzy sklepy, ale ich wyniki nie przekonały zarządu do dalszego rozwoju projektu.

Trudno spekulować, kto może stać się nowym właścicielem Piotra i Pawła. Od kilku lat ścieżką rozwoju poprzez przejęcia podąża największy handlowy franczyzodawca – Eurocash. W ostatnim czasie przejął m.in. takie marki, jak Mila i Eko Holding. W mediach mówi się też o możliwym zainteresowaniu ze strony Carrefoura, który rozważał zakupu „resztek” po upadłej niedawno Almie. Niezależnie od tego, kto zdecyduje się wnieść kapitał do biznesu stworzonego przez braci Piotra i Pawła Wosiów, transakcja ta nie będzie niczym niecodziennym w rynkowym krajobrazie polskiej branży handlowej. Coraz częściej bowiem obserwujemy sytuację, w której mniejsi gracze decydują się na sprzedaż udziałów partnerowi z większym zapleczem finansowym. Taką drogę wybrała ostatnio m.in. wywodząca się z Lubelszczyzny sieć Stokrotka. Jej nowym właścicielem po uzyskaniu niezbędnych zgód administracyjnych stanie się litewska grupa Maxima. Można śmiało założyć, że na kolejne fuzje i przejęcia we franczyzie handlowej nie przyjdzie nam długo czekać.