Franczyzodawca w natarciu

Towar w depozycie / Nie ma opłaty za przystąpienie do sieci. Franczyzobiorca nie musi też inwestować w zatowarowanie, ponieważ towar jest mu oddawany w depozyt. Wynagradzany jest natomiast w oparciu o prowizję uzależnioną od poziomu sprzedaży.
Piątek
25.05.2018
Greenpoint chce mieć w Polsce 200 sklepów. Jak mu idzie rozbudowa sieci?
 

Greenpoint to sieć sklepów z odzieżą dla kobiet, głównie w wieku 35+. Obecnie liczy 83 sklepy własne oraz 39 franczyzowych.
– Docelowo chcielibyśmy mieć około 200 placówek W tym roku otworzyliśmy już sześć salonów, a przewidujemy jeszcze co najmniej 10 otwarć – mówi Tomasz Nowicki, odpowiedzialny za rozbudowę sieci Greenpoint.

Potencjalnych franczyzobiorców marka szuka w miastach liczących co najmniej 20 tys. mieszkańców. Najchętniej widziane lokalizacje dla sklepów to galerie handlowe, ale lokalizacje przyuliczne, w miejscach o dużym natężeniu ruchu, również są atrakcyjne dla licencjodawcy. Lokal na sklep powinien mieć powierzchnię co najmniej 80 m2 , układ prostokąta oraz jedną lub dwie witryny.
– Wydatki na inwestycję uzależnione są od konkretnej lokalizacji, jednakże przed podpisaniem umowy wszystkie koszty są franczyzobiorcy dokładnie przedstawiane – zapewnia Tomasz Nowicki. – Oczekiwanie na zwrot z inwestycji także zależy od lokalizacji, stopnia zaangażowania franczyzobiorcy oraz wysokości samej inwestycji, jednak z reguły trwa od 12 do 18 miesięcy.
Nie ma opłaty za przystąpienie do sieci. Franczyzobiorca nie musi też inwestować w zatowarowanie, ponieważ towar jest mu oddawany w depozyt. Wynagradzany jest natomiast w oparciu o prowizję uzależnioną od poziomu sprzedaży.
– Naszym partnerom franczyzowym oprócz szkoleń, pomocy w negocjacjach czy wyborze lokalu oferujemy jeszcze pomoc przy doborze podwykonawców, wykonanie projektu, pełne wyposażenie w system komputerowy – wylicza Tomasz Nowicki. – Branża odzieżowa jest bardzo trudnym segmentem rynku. Duża konkurencji sprawia, że ciągle uciekamy się do promocji i wyprzedaży, wręcz przyzwyczailiśmy wszyscy naszych klientów do tego – i ciężko jest sprzedać towar w pełnej marży. Staramy się jednak różnymi metodami wciąż podnosić obroty sklepów. Zauważyliśmy np. że ważnym czynnikiem jest wygląd salonów. W ciągu ostatniego roku kilka z naszych sklepów całkowicie odremontowaliśmy, co bardzo korzystnie wpłynęło na poprawę wyników sprzedaży.


Nie tylko w galerii / Potencjalnych franczyzobiorców marka szuka w miastach liczących co najmniej 20 tys. mieszkańców. Najchętniej widziane lokalizacje dla sklepów to galerie handlowe, ale lokalizacje przyuliczne, w miejscach o dużym natężeniu ruchu, również są atrakcyjne dla licencjodawcy.