Wszędzie ćwiczą pole dance / Szkoły tańca Lejdis Studio otwierane są w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców.
Czwartek
21.06.2018
O popularności pole dance i planach rozwoju sieci franczyzowej opowiada Jarosław Tomczewski, właściciel marki Lejdis Studio.
 

Co wyróżnia Lejdis Studio na tle innych klubów tańca?
Przede wszystkim jesteśmy rozpoznawalni na rynku. Od 5 lat prowadzimy m.in. zajęcia z pole dance w kilkunastu miastach. Tworzymy własne programy nauczania, które są spójne, przygotowane od A do Z. Założyciele Lejdis Studio to choreografowie z Łodzi. Pierwszą szkołę otworzyli w rodzinnym mieście. Najpierw postawili na zajęcia polce dance, potem dodali do oferty stretching. Wkrótce zaczęły się do nich zgłaszać inne osoby, chętne do otwarcia lokalu pod tym samym szyldem. W ten sposób właściciele zdecydowali się na ruszenie z systemem franczyzowym. Po jakimś czasie zaczęli rozwijać również system licencyjny. Kluby fitness, które wykupią licencję Lejdis Studio, wprowadzają do swojej oferty nasze zajęcia i korzystają z naszego sprzętu.

Jakie zajęcia fitness cieszą się największą popularnością?
Na pewno pole dance jest najbardziej popularny. Staramy się urozmaicać zajęcia, ostatnio dodaliśmy między innymi lejdis bungee czy booty killer. Mimo to klientki nadal najchętniej zapisują się na pole dance.

Jakie warunki współpracy proponujecie przyszłym franczyzobiorcom?
Najważniejszym warunkiem, który muszą spełnić franczyzobiorcy, jest posiadanie odpowiedniego lokalu, w dobrej lokalizacji. Nie chodzi tu o sam wygląd, bo w zaprojektowaniu i urządzeniu klubu pomagamy my, jako franczyzodawcy. Ważne, by pomieszczenie było przestrzenne, o wielkości co najmniej 120 m2. Studia tańca otwieramy w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców. Jeśli jest to miasto liczące powyżej 500 tys. osób, możemy uruchomić w nim kilka punktów franczyzowych.

Ile trzeba zainwestować w nowy lokal i po jakim czasie można liczyć na zwrot kosztów z inwestycji?
Jeśli wynajmujemy lokal o wielkości 120 m2, musimy ponieść koszt inwestycji w wysokości około 60-80 tys. zł. Na tę kwotę składa się remont punktu, zakup sprzętu i wstępna opłata franczyzowa. Zwrot następuje zazwyczaj po 9-12 miesiącach od otwarcia nowego Lejdis Studio.

Na jaki zysk może liczyć franczyzobiorca?
Zwykle nasze studia franczyzowe zarabiają od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Wysokość zysku zależy od wielkości lokalu, miasta i od samej lokalizacji salonu.

Skąd napływa najwięcej zgłoszeń od potencjalnych franczyzobiorców?
Zgłaszają się do nas chętni partnerzy z całej Polski, którzy zobaczyli ogłoszenie w nternecie lub w lokalnej gazecie. Często franczyzobiorcami zostają również nasi byli klienci, którym podobają się zajęcia i chcą wejść we franczyzę. Otwierają wówczas studio tańca w swoim mieście bądź w jego pobliżu. W tym momencie kładziemy nacisk na duże miasta. Szukamy franczyzobiorców w Krakowie, Wrocławiu czy Katowicach.

Kto jest głównym konkurentem Lejdis Studio?
Na pewno inne zajęcia pole dance stanowią największą konkurencję. Nieważne, czy są oferowane przez studio fitness czy inną szkołę tańca. Żeby się wyróżnić, co roku wprowadzamy nowe zajęcia. Jednocześnie do każdych z nich produkujemy odpowiedni sprzęt.

Czy studio tańca to przyszłościowy biznes?
Myślę, że tak. Coraz więcej osób skłania się w stronę zdrowego stylu życia. Nakręcają to celebryci, w końcu każdy chce być fit. Dostrzegamy znaczącą ekspansję, zarówno tradycyjnych, jak i alternatywnych form fitnessu. Rynek intensywnie idzie ku górze i jeszcze nie osiągnął szczytu.

Rozmawiała Hanna Górczyńska


Jarosław Tomczewski, właściciel marki Lejdis Studio / Szukamy franczyzobiorców w Krakowie, Wrocławiu czy Katowicach.