Wsparcie od męża / Licencjobiorczyni zdecydowała się na zatrudnienie jednego pracownika. Podczas imprez zorganizowanych – gali i zawodów, gdy ruch w lokalu się zwiększa, pomaga jej też mąż.
Poniedziałek
03.09.2018
Marta Filipczak otworzyła lokal, łączący dwa koncepty franczyzowe: Western Tortilla i Coffeeloffee. Jak się sprawdza taka mieszanka?
 

Lokal Marty Filipczak z Konina to połączenie dwóch konceptów gastronomicznych: restauracji z tortillą i kawiarni. Obydwie marki - Western Tortilla i Coffeeloffee - należą do firmy Wojtex.
– Przede wszystkim zainteresowała mnie sama koncepcja firmy Wojtex. Potem spróbowałam ich produktów i przekonałam się, że to jest to. Jestem młodym franczyzobiorcą, swój punkt prowadzę od maja 2018 roku – opowiada Marta Filipczak.

Western w centrum Konina

Swój lokal franczyzobiorczyni otworzyła w nietypowym miejscu, bo w hali sportowej w Koninie. Z okien rozpościera się widok na basen. Zanim Marta Filipczak obsłużyła pierwszych klientów, franczyzodawcy musieli zaakceptować proponowaną przez nią lokalizację. Pomieszczenie, w którym znalazły się Western Tortilla i Coffeeloffee, ma 50 m2. Franczyzodawcy czuwali nad wystrojem lokalu, ale ostateczna decyzja dotycząca aranżacji wnętrza była po stronie franczyzobiorczyni.
– Wybór wystroju należał do mnie, ale musiałam tematycznie nawiązać i do westernu (bo tego wymaga koncept Western Tortilla), i prowansalskiej kawiarni (wymóg Coffeeloffee) w jednym miejscu. Nadal coś udoskonalam, dodaję lub przenoszę, żeby stworzyć przytulny klimat – opisuje Marta Filipczak.
W razie potrzeby franczyzobiorca może zasięgnąć rady u projektantów, grafików, szkoleniowców, księgowych i kadry menedżerskiej z ramienia firmy. Franczyzodawcy wyposażyli lokal w sprzęt gastronomiczny i byli obecni przy jego otwarciu. Doradzili też licencjobiorczyni, jaki towar będzie potrzebny na starcie. Każdy partner w sieci zamawia towary po cenach hurtowych u franczyzodawców i jest zwolniony z opłat za dostawę. Zanim wystartuje z własnym biznesem, bierze udział w bezpłatnych szkoleniach, które mają przygotować do pracy w branży gastronomicznej.
Franczyza w Wojtex jest pozbawiona opłaty wstępnej. Inwestycja w lokal w Koninie sięgnęła 50 tys. zł. Na koszt złożył się remont pomieszczeń i zakup sprzętu gastronomicznego. Biorca patentu na biznes ponosi stałą, comiesięczną opłatę franczyzową w wysokości 500 zł. Pozostałe wygenerowane obroty zostają w jego portfelu. Musi jednak pamiętać o stałych kosztach miesięcznych. Ich lwią część stanowią wydatki związane z samym lokalem: czynsz i opłaty.
– Prowadzę lokal dopiero od trzech miesięcy. Na zyski nie mogę jednak narzekać – mówi Marta Filipczak.
Licencjobiorczyni zdecydowała się na zatrudnienie jednego pracownika. Podczas imprez zorganizowanych – gali i zawodów, gdy ruch w lokalu się zwiększa, pomaga jej też mąż.

Obecnie Wojtex szuka franczyzobiorców w Warszawie, Łodzi, Radomiu, Częstochowie, Gliwicach, Katowicach oraz Białymstoku. Marta Filipczak nie ukrywa, że sama jest gotowa na kolejne otwarcie.


Bogate menu / Lokal Marty Filipczak z Konina to połączenie dwóch konceptów gastronomicznych: restauracji z tortillą i kawiarni.