27.11.2002

Handel w galeriach kwitnie

Dla zagranicznych sieci handlowych Polska wciąż jest atrakcyjnym rynkiem. I to nie tylko z tego powodu, że jesteśmy największym krajem w Europie Środkowej, ale przede wszystkim dlatego, że w centrach handlowych spędzamy coraz więcej czasu.

W dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w dodatku „Murowany Rynek” opublikowano artykuł dotyczący rozwoju centrów handlowych w Polsce. Został on napisany w oparciu o raport firmy Cushman & Wakefield Healey & Baker, specjalizującej się w doradztwie dotyczącym nieruchomości.

Z raportu tego wynika, że niespełna jedna czwarta ankietowanych Polaków uważa, że w soboty i niedziele wielkie centra handlowo – usługowe, super- i hipermarkety powinny być zamknięte. Według raportu zakupy w nich trwają średnio ok. 90 minut i dla wielu z nas stały się po prostu sposobem na spędzenie wolnego czasu. Centra takie – jak wiadomo – oferują nie tylko supermarkety z jedzeniem, środkami czystości, ubraniami i kosmetykami. W dziesiątkach markowych butików można tu też kupić towary z najwyższej półki, posilić się w barach szybkiej obsługi, pograć na automatach, w bilard lub kręgle, pójść do kina itd.

Miliony w metrach

Według raportu na początku 2002 w całej Polsce było ponad 3,9 mln m kw. nowoczesnej powierzchni handlowej (chodzi o centra handlowe, domy towarowe, wolno stojące hipermarkety i magazyny handlowe). Blisko 3,1 mln m kw. przypadało na osiem największych aglomeracji: Warszawę, Łódź, Katowice, Trójmiasto, Kraków, Poznań, Szczecin i Wrocław.

Ponadto, jak mówi dla Gazety Piotr Kaszyński, szef działu powierzchni handlowych w Cushman & Wakefield Healey & Baker, w trakcie budowy jest jeszcze ponad 600 tys. m kw. powierzchni handlowej, a w planach developerów kolejne 2 mln m kw.

Najaktywniejsze na naszym rynku są firmy: Globe Trade Centre, ING Real Estate, ECC, TK Development, Tesco Apsys, Cefic czy Metro.

Konkurencja jest coraz ostrzejsza. Żeby jej sprostać, potentaci budują większe i bardziej luksusowe kompleksy i coraz bardziej urozmaicają ich ofertę. Nowe centra powstają głównie w stolicy. W ostatnim czasie buduje się tutaj jednocześnie kilka takich kompleksów. Ich rozmiary mogą przyprawić o zawrót głowy. Największy ma mieć ponad 200 m kw. powierzchni.

Nie tylko stolica

Boom na centra handlowe nie oznacza spadku czynszów. Według ekspertów ten rynek się stabilizuje, a nawet zdarza się, że w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach czynsze rosną.

Z cushmanowskiej optymistycznej prognozy wynika też, że po Warszawie największe sieci handlowe zaczną podbijać inne miasta. Według Kaszyńskiego będą to: Trójmiasto, Wrocław, Poznań, a przede wszystkim Kraków.

Ekspansję zapowiadają Apsys International, francuskie sieci Carrefour, Auchan oraz brytyjskie Tesco.

Typowe warunki najmu

Miesięczne czynsze dla hipermarketów w centrach handlowych wynoszą obecnie 7 - 8,5 euro/m kw. (plus 22 proc. vat). Okres najmu zwykle trwa 5 - 10 lat. Depozyt stanowi równowartość 3 - 6 miesięcznego czynszu i kosztów eksploatacyjnych w gotówce lub w formie gwarancji bankowej albo ubezpieczeniowej. Indeksacja odbywa się według kursu euro, koszty eksploatacyjne 3 - 6,5 euro na miesiąc, a prowizje agencyjne 10 - 15 proc. rocznego czynszu plus VAT.

Więcej: Agnieszka Zielińska, Gazeta Wyborcza, dodatek Murowany Rynek, 27 listopada 2002

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0