19.02.2003

Konkurencja dla hipermarketów

Firma SNC, właściciel sklepów z tanią odzieżą, w 2002 roku zwiększył o ponad 160 proc. ilość swoich placówek.

Firma SNC powstała w 1991 roku, początkowo jako hurtownia odzieży. W 1998 roku spółka miała już sześć – siedem własnych sklepów na terenie Małopolski i powoli zaczynał kiełkować pomysł stworzenia ogólnopolskiej sieci dyskontów odzieżowych, oferujących ubrania po bardzo konkurencyjnych cenach. – Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę – mówi Supermarketowi Polska Krzysztof Gąsiorowski, właściciel spółki. – Trafiliśmy w lukę na rynku, którą udało nam się umiejętnie wypełnić.

Podstawową ideą jest sprzedaż nowej odzieży w cenach mogących konkurować z cenami hipermarketów czy bazarów. – Tyle że nasza sieć oprócz dużych miast dociera także do mniejszych miejscowości (już od 15 tyś. mieszkańców), gdzie nie ma hipermarketów, jest za to wiele osób o niezbyt zasobnych portfelach – opowiada Supermarket Polska Jacek Starzyk z działu marketingu spółki. To zaowocowało szczególnie w roku 2002, który z powodu recesji panującej w większości sektorów gospodarki nie był przecież dla handlu zbyt dobry. To okazało się naszym atutem, bo tym chętniej ludzie zwrócili się w kierunku sklepów, w których można kupić nową odzież po naprawdę przystępnych cenach. W rezultacie liczba sklepów franczyzowych wzrosła w ciągu 2002 roku z ok. 60 do prawie 160 placówek, czyli o ponad 160 proc.

W sumie sieć SNC liczy obecnie ok. 180 sklepów, z czego ponad 20 stanowią placówki własne firmy. Krzysztof Gąsiorowski zapowiada, że do połowy 2003 roku chce osiągnąć docelowo liczbę ok. 250 sklepów w całej Polsce, przy czym liczba placówek własnych ma wzrosnąć do 60 – 70 obiektów. W przyszłości firma SNC zamierza oprzeć swój rozwój o osoby, posiadających co najmniej pięć sklepów, a stopniowo rezygnować ze współpracy z osobami, które zadowalają się zarządzaniem jedną czy dwoma placówkami.

Transakcje gotówkowe

W przeciwieństwie do klasycznych sieci franczyzowych spółka SNC nie pobiera opłat licencyjnych od swoich partnerów i jest wyjątkiem w Polsce, bo płaci swoim dostawcom za towary gotówką. Zarabia natomiast na różnicy pomiędzy ceną, za jaką właściciele sklepów kupują towary (również za gotówkę) w magazynie firmy, a ceną, którą firma SNC płaci swoim dostawcom. Ta różnica waha się zwykle od kilku do kilkunastu procent.

Sklepy sieci SNC mają zwykle powierzchnię od 60 do 180 mkw., a osoba chcąca do niej wejść, musi wyłożyć gotówkę na pierwszy towar oraz na urządzenie sklepu według standardów sieci. Przy 100 mkw. powierzchni sprzedaży nakłady wynoszą przeciętnie 60 – 70 tys. zł, z czego 10-15 tys. zł stanowi inwestycja w zmianę wyglądu sklepu, a reszta to koszt towaru. Sklepy SNC powinny znajdować się blisko ciągów komunikacyjnych, supermarketów lub targowisk.

Oprócz sprzedaży taniej odzieży polskich lub chińskich producentów, a także końcówek serii, firma wprowadza również kolekcje sygnowane własną marką Oskar, która stanowi już ok. 25 % asortymentu. Są to produkty relatywnie najwyższej jakości, choć w cenach w dalszym ciągu mieszczących się poniżej średniej na rynku.

Więcej: Supermarket Polska, str. 38, luty 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0