11.03.2003

Przekształcanie adidasa

Firma adidas Poland zdecydowała się na przekształcanie umów franczyzowych w zwykłe umowy sprzedaży. Część byłych licencjobiorców adidasa twierdzi, że problemem były zbyt wysokie wymagania producenta wobec sklepów.

W szczytowym okresie sieć sklepów franchisingowych adidas Poland liczyła blisko 300 placówek w całej Polsce, obecnie jest ich zaledwie 70 – dowiedział się Supermarket Polska.

Sprzedaż nie gra roli

- Dla mnie już kilka lat temu było jasne, że ten system musi upaść – mówi w rozmowie z Supermarket Polska pragnący zachować anonimowość właściciel sklepu z odzieżą sportową, do niedawna licencjobiorca adidasa. – Podstawowym problemem była od samego początku narzucona z góry organizacja, polegająca między innymi na tym, że towar zamawiało się z rocznym wyprzedzeniem. A potem niezależnie od wszystkiego zamówiony raz towar trzeba było odebrać, bez względu na jego zbyt. W rezultacie bardzo często dochodziło do sytuacji, że musieliśmy odbierać towar, który sprzedawał się bardzo słabo i zalegał nam w magazynach, a jednocześnie nie mogliśmy dokupić czegoś, co niespodziewanie zaczęło się sprzedawać bardzo dobrze, bo znowu musielibyśmy czekać cały rok. A przecież trudno przewidzieć, co będzie się dobrze sprzedawało za rok. Próbowaliśmy rozmawiać na ten temat z centralą adidasa, ale rozmowa kończyła się zawsze zapewnieniami z ich strony, że wszystko jest w porządku, skoro sprzedaż rośnie. Tymczasem wynikało to moim zdaniem po prostu z powstawaniem nowych sklepów, które miały przecież minimalne limity zatowarowania. Analizy adidasa były sztuczne, bo towar wprawdzie opuszczał magazyn centralny firmy, ale przeważnie wcale nie trafiał do klientów ostatecznych. Nie mieliśmy siły z nimi walczyć i uznaliśmy, że nie stać nas na finansowanie działalności takiej firmy jak adidas – dodaje rozmówca Supermarket Polska.

Jego zdaniem do tego dochodziły wymagania formalne, takie jak powierzchnia minimum 100 mkw., zatrudnienie na stałe co najmniej dwóch ekspedientów czy rygorystycznie przestrzegany układ sklepu, które być może sprawdzały się w dużych miastach, ale w małych miejscowościach były bardzo uciążliwe.

Franczyza na początek

Zupełnie inne powody rezygnacji z franczyzy widzi centrala firmy adidas. – Byliśmy jedną z pierwszych firm zagranicznych, które zbudowały w Polsce sieć sprzedaży detalicznej markowych wyrobów, opierając się na franczyzie – powiedziała Supermarketowi Polska Kazimiera Krawczyk, dyrektor zarządzający adidas Poland Sp. z o. o. – W 1991 roku byliśmy jedyną na rynku znaną marką sportową, a sieć franchisingowa była najszybszym i najprostszym sposobem na dotarcie do klientów. W ciągu kilku lat rozwinęliśmy tę sieć do 289 sklepów. Z czasem sklepy naszych licencjobiorców zaczęły konkurować ze sobą, w efekcie czego tym najsłabszym zaczęło się powodzić coraz gorzej. Jednocześnie na rynku pojawiła się konkurencja, w postaci takich firm, jak Nike czy Reebok – ocenia szefowa adidasa. – Firmy te, zamiast inwestować w stworzenie własnej sieci sklepów jednomarkowych, postanowiły wykorzystać sieć zbudowaną wcześniej przez nas. Właściciele sklepów byli kuszeni przez inne firmy i z czasem coraz więcej z nich decydowało się na wprowadzenie do asortymentu swoich sklepów towarów konkurencyjnych marek.

Adidas nie zamierzał przez to jednak zrywać współpracy. Firma z jednej strony nie chciała tracić czasu i środków na tworzenie od początku nowej sieci. Zgodnie z tym co powiedziała dla Supermarket Polska Kazimiera Krawczyk, franchising nie może być monopolem. Dlatego też stopniowo, w miarę podejmowania przez naszych licencjobiorców decyzji o wprowadzaniu do asortymentu towarów konkurencji, Adidas będzie przekształcać dotychczasowe umowy franczyzowe w zwykłe umowy sprzedaży.

Różnica pomiędzy umową franczyzową i umową sprzedaży polega na tym, że po rozwiązaniu umowy franczyzowej sklep nie jest zobowiązany do handlowania wyłącznie produktami adidasa, może być dowolnie urządzony i zarządzany, a spółka adidas Poland nie gwarantuje mu już wsparcia marketingowego. Inna jest też dostępność oferty towarowej dla licencjiobiorców i zwykłych sklepów współpracujących, szczególnie w dziedzinie nowości. Licencjobiorcy mają również w pierwszej kolejności i w większym zakresie dostęp do organizowanych przez firmę szkoleń. Poza tym współpracujący sklep opatrzony jest jedynie wywieszką potwierdzającą oryginalność sprzedawanych w nim towarów, z wyjątkiem informacji o „licencjonowanym punkcie sprzedaży”.

Franchising gwarantuje szybkie i skuteczne rozwinięcie działalności silnej marki na nowym rynku. Trzeba jednak być przygotowanym, że z czasem system będzie ewoluował stosownie do sytuacji.

Więcej: Supermarket Polska, luty 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0