14.03.2003

Cudzy sposób na własny biznes

W artykule dla Gazety Prawnej Grzegorz Chmielarski, prezes Polskiej Organizacji Franczyzodawców wyjaśniał zasady rządzące franchisingiem.

Grzegorz Chmielarski, prezes Polskiej Organizacji Franczyzodawców tak definiuje zalety franchisingu:

Z perspektywy franczyzobiorców

Z punktu widzenia osób, które prowadzą małe przedsiębiorstwo albo mają zamiar wejść w jakiś biznes, głównym atutem jest gotowy koncept. Oznacza to, że można skorzystać z doświadczeń już sprawdzonych, czasem przez wiele lat, przez co oszczędza się na nauce na własnych błędach.

W zależności od konkretnej sieci franczyzowej atuty są różne. Na przykład, kiedy znak towarowy jest bardzo znany, przedsiębiorstwo franczyzobiorcy, mimo że nie wydało ani złotówki na reklamę, od pierwszego dnia jest znane klientom. Oszczędza więc na budowaniu wizerunku marki. Gdzie indziej atutem dla franczyzobiorców mogą być korzyści skali, wynikające z negocjacji prowadzonych przez franczyzodawców z dostawcami na poziomie centrali, takie jak atrakcyjne ceny, wielkości dostaw czy terminy płatności, których pojedynczy przedsiębiorca prowadzący działalność w małym zakresie, ze swoją siłą przebicia nie mógłby wynegocjować. Franczyzobiorca może też skorzystać z infrastruktury dostaw, jaką przez wiele lat budował franczyzodawca. Jeszcze inna rzecz to szkolenie dla pracowników.

Jest więc wiele elementów, które są korzystniejsze od rozpoczynania działalności na własną rękę. Od razu jednak należy powiedzieć, że jest także druga strona medalu. Franczyzobiorca musi być gotowy do akceptacji prowadzenia własnej działalności w rygorach, zgodnie z regułami i ograniczeniami systemu franczyzodawcy.

Franczyzobiorcy nie powinni też myśleć, że jest to działalność, która eliminuje ryzyko. Franczyzobiorca musi też zaakceptować, że w zamian za korzystanie z wielu szczegółowych rozwiązań wypracowanych przez franczyzodawcę, musi płacić mu wynagrodzenie.

Z perspektywy franczyzodawców

Franchising jest to działalność, której rozwój opiera się na dodawaniu do sieci kolejnych placówek, czyli najlepiej sprawdza się handlu detalicznym, gastronomii i innych usługach. Potencjalni franczyzodawcy muszą zadać sobie pytanie, co jest bardziej opłacalne w dłuższym terminie: prowadzenie jednostek własnych czy skorzystanie z franczyzy. Franczyzobiorca musi mieć odpowiednio zdefiniowany koncept, tzn. powinien wiedzieć co chce osiągnąć oraz być przygotowanym do rozwoju sieci. Do tego niezbędny jest przygotowany podręcznik operacyjny, na podstawie którego franczyzobiorca będzie prowadzić swoją jednostkę. Na pewno skorzystanie z franczyzy skończy się porażką, jeśli franczyzodawca będzie miał mgliste pojęcie o tym, jak poszczególne jednostki mają funkcjonować.

Sukces lub porażka franczyzobiorcy może zależeć od dwóch czynników. Pierwszy to atrakcyjność oferowanego produktu dla konsumenta, czyli czynnik zewnętrzny wpływający na powodzenie, niezależnie od tego czy jest to franczyza, czy też nie. Drugi, dotyczący franczyzy sensu stricte, to pomysł na organizację systemu, jego odpowiednie wykonanie i dobranie franczyzobiorców. Aby uzyskać przewagę nad innymi podmiotami działającymi na rynku, najważniejszy powinien być jednolity standard placówek, z jakim konsument będzie kojarzył całą sieć.

Więcej: Anita Skiba, Gazeta Prawna, 14 - 16 marca 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0