26.03.2003

Tesco może kupić sieć supermarketów

Nadszedł czas konsolidacji sieci sprzedaży detalicznej w Polsce. Zdaniem szefa Tesco Polska, na rynku zostanie najwyżej pięciu dużych graczy, a jednym z nich będzie jego firma. Dlatego nie zwalnia tempa inwestycji. Intensywnie rozgląda się też za możliwościami przejęć sieci supermarketów.

Tocząca się na Bliskim Wschodzie wojna, według wypowiedzi dla Pulsu Biznesu Czesława Grzesiaka, wiceprezesa Tesco Polska, spółki będącej właścicielem hipermarketów Tesco i supermarketów Savia, nie powinna mieć wpływu na handel detaliczny.

- Tesco nie ma swoich interesów w regionie Zatoki Perskiej. Uważam też, że wojna nie wpłynie na ceny żywności w Europie. Nie jesteśmy teatrem działań wojennych i w dalszym ciągu firmy handlowe będą działały bez żadnych zakłóceń – wyjaśnia Pulsowi Biznesu Czesław Grzesiak.

Walka o dominację

Program rozwoju Tesco w Polsce jest bardzo ambitny. Zakłada rozbudowę sieci hipermarketów Tesco oraz supermarketów Savia

- Do końca 2003 roku zamierzamy uruchomić 6 hipermarketów. Pierwszy zostanie uruchomiony we Włocławku w tym miesiącu. Przewidujemy, że wartość inwestycji w te obiekty wyniesie około 600 mln zł. Finansowanie zapewnia nam właściciel - mówi Pulsowi Biznesu Czesław Grzesiak

Wielkopowierzchniowe sklepy Tesco mają formę hipermarketu z małym pasażem handlowym. Przeciętna wielkość obiektu waha się między 13 a 25 tys. mkw. i kosztuje 70 – 150 mln zł. Cena obiektu zależy od powierzchni lokalizacji.

Rozwój sieci Savia może pójść dwiema ścieżkami: budowy sklepów oraz zakupu już działających. Nie wiadomo na razie która zostanie wybrana, niewykluczone że obie. Wszystko zależy od rozwoju handlu detalicznego zarówno w Polsce, jak i za granicą.

W Polsce działa kilka supermarketów liczących 20 – 30 obiektów, które biorą pod uwagę zmianę właścicieli.

- Polski nie ominie proces konsolidacji handlu detalicznego. Liczyć się będzie tylko 4 – 5 największych sieci. Będziemy jedną z nich – zapewnia Puls Biznesu Czesław Grzesiak.

Nie będzie lekko

Zdaniem wiceprezesa Tesco, w 2003 r. nie należy oczekiwać zbyt dużej poprawy w handlu.

- Bezrobocie, deflacja w przypadku artykułów żywnościowych i spadek cen artykułów przemysłowych nie pozwalają na optymistyczne prognozy. Sytuacja ta wpłynie na zaostrzenie się konkurencji, zwłaszcza w sektorze supermarketów.– powiedział Pulsowi Biznesu Czesław Grzesiak.

Więcej: Agnieszka Janas, Puls Biznesu, 25 marca 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0