12.05.2003

EF stawia na franchising

Firma poszukuje partnerów do prowadzenia szkół językowych. W Warszawie obniżyła cenę licencji do 20 tys. złotych

Szkoła języków obcych EF English First chce rozwijać sieć placówek franchisingowych. Choć kryzys dotknął również szkóły językowe, ekspansja w stolicy pozwoli na umocnienie pozycji firmy i zdobycie nowych klientów. Plany tej szwedzkiej firmy zakładają uruchomienie w ciągu czterech lat pięciu placówek w Warszawie oraz rozbudowę ogólnopolskiej sieci do około 60 szkół.

- Nasze plany to rezultat zmian w branży. Klienci nie są już skłonni tracić czas na dojazd do dzielnic oddalonych od miejsc zamieszkania. Wybierają szkołę, która jest najbliżej. Dlatego myślimy o uruchomieniu szkół na Pradze Południe, Ursynowie, Ochocie, w Ursusie, Tarchominie i Wilanowie. W każdej dzielnicy jesteśmy w stanie pozyskać kilkuset studentów rocznie – tłumaczy Biznesowi Warszawskiemu Zbigniew Maciej Poniatowicz, dyrektor rozwoju sieci szkół EF English First w Polsce.

W Warszawie EF prowadzi własną szkołę przy Marszałkowskiej. W ciągu kilku lat działalności w stolicy świadczyła usługi około 6 tys. studentów. Średnio w placówce przy Marszałkowskiej uczy się około 800 osób rocznie. Współpracuje z nią 35 lektorów, a wśród nich sześciu native speakerów na kontraktach na wyłączność.

EF zainaugurowała działalność w Warszawie w 1997 roku. Rok później rozpoczęła na polskim rynku sprzedaż licencji. Pierwszą placówkę franchisingową uruchomiono w Bydgoszczy. Partnerzy działają też w Łodzi, Myszkowie, Poznaniu, Katowicach. Niedługo powstanie szkoła w Radomiu i Tychach.

- na podstawie obserwacji naszych placówek wywnioskowaliśmy, że otwieranie szkół językowych w mniejszych miastach ma duży potencjał. Tam możemy zdobyć 100 – 150 studentów rocznie, a koszty działalności są zdecydowanie niższe niż w większych miastach. Idealnym przykładem jest Myszków. W ubiegłym roku liczba studentów w tamtejszej szkole wzrosła o 30% - mówi Maciej Poniatowicz

Idealnym partnerem dla EF jest osoba z doświadczeniem w prowadzeniu biznesu lub taka, która zna branżę i rozumie jej specyfikę. – Bardzo pomocne jest doświadczenie na stanowiskach kierowniczych. Partner powinien też znać język angielskim w takim stopniu, aby porozumieć się z native speakerami, których zatrudniamy – radzi Maciej Poniatowicz –zapewniamy szkolenia nie tylko partnerom, ale i ich pracownikom. Proponujemy rozwiązania marketingowe, oferujemy program komputerowy i cały zestaw metodyczny do zarządzania. Mamy też wpływ na dobór laktorów i dyrektora metodycznego. Przed podpisaniem umowy przeprowadzamy analizę demograficzną rynku, badamy wielkość konkurencji.

Choć EF pomaga w organizacji szkoły, finansowanie przedsięwzięcia spoczywa na barkach partnera. Według dyrektora rozwoju sieci placówek EF English First na uruchomienie szkoły w Warszawie potrzeba 150 – 200 tys. złotych. Tyle pochłonie adaptacja wnętrz, zakup materiałów dydaktycznych, zorganizowanie pracowni komputerowej etc. Ostatnio firma obniżyła cenę licencji z 40 tys. zł. do 20 tys. zł. Zwrot inwestycji powinien nastąpić w ciągu 3 lat.

Więcej: Justyna Wróbel, Biznes Warszawski, 28 – 4 maja 2003 roku

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0