30.06.2003

Centrum handlowe z potencjałem

W małych centrach handlowych, gdzie obok marketu spożywczego funkcjonuje zaledwie 10-20 mniejszych sklepów, czynsze są dziś niższe nawet o 30 proc. niż przed 3 laty. Przyszłość handlu wielkopowierzchniowego w dużych aglomeracjach należy do obiektów wielofunkcyjnych najnowszej generacji o znacznie większym patencjale

Deweloperzy i operatorzy centrów handlowych najwyraźniej liczą na poprawę kondycji polskiej gospodarki i wzrost dochodów ludności. Plany inwestycyjne na lata 2003 – 2005, według analityków Cushman&Wakefield Healey&Baker, przewidują oddanie do użytku niemal 1 mln 700 tys. mkw. powierzchni handlowej w centrach. Oznacza, to że w ciągu zaledwie trzech lat centra zwiększą swój stan posiadania aż o 60 proc., a ich łączny metraż będzie stanowił ok. ¾ wszystkich zasobów tzw. nowoczesnej powierzchni handlowej w kraju.

Pod jednym dachem

Ambitne plany deweloperów centrów handlowych wynikają z sukcesu, jaki na naszym rynku odniosła to formuła handlu. Badania konsumenckie dowodzą, że Polakom spodobała się możliwość dokonywania pod jednym dachem zakupów w sklepach reprezentujących wszystkie branże i jednocześnie korzystania z wachlarza usług. W centrach handlowych nigdy nie jest zimno, nie trzeba się też obawiać, że zaraz zacznie padać – a te właśnie prozaiczne czynniki przez większą część roku, przynajmniej w naszym klimacie, negatywnie wpływają na komfort zakupów w ulicznych sklepach.

Klienci doceniają, że obiekty te otwarte są od rana do późnych godzin wieczornych, także w soboty i niedziele. Na powodzenie centrów handlowych wpływa ich coraz bogatsza oferta z zakresu rozrywki i rekreacji.

Jeśli prężnie działające centra handlowe, tj. Galeria Dominikańska we Wrocławiu czy Galeria Mokotów i Reduta w Warszawie, są atrakcyjne dla klientów, to tym samym są one bardzo pożądaną lokalizacją dla handlowców. Już nie tylko renomowane firmy zagraniczne z branży odzieżowej, wyposażenia wnętrz czy też artykułów AGD i RTV, ale także właściciele butików czy też gastronomicy zainteresowani są lokowaniem swoich placówek w wielofunkcyjnych obiektach, z których najlepsze przyciągają w ciągu tygodnia nawet 250 tys. klientów.

Koszty najmu

W centrach warszawskich, ze względu na najwyższą w kraju siłę nabywczą ludności, a wzwiązku z tym także możliwość wygenerowania wyższych obrotów z mkw., czynsze są zazwyczaj wyższe (od 15 do nawet 50 proc.) niż w innych dużych miastach. Według danych agencji Coliers International podstawowa stawka czynszu za małe powierzchnie (do 100 mkw.)waha się w stolicy od 300 do 50 USD za mkw. miesięcznie, podczas gdy w Krakowie trzeba zapłacić od 28 do 30 USD za porównywalny lokal, a w Katowicach 26 – 28 USD. Niższe koszty są w przypadku wynajmu dużych powierzchni – powyżej 800 mkw. W Warszawie stawka za mkw. takiego lokalu mieści się w widełkach 5 – 11 USD, w Krakowie w przedziale 5 – 10 USD, a w Katowicach 6 – 10 USD.

Najemcami większości dużych lokali w centrach handlowych są operatorzy sieci super- i hipermarketów. Czynsze w obiektach usytuowanych na peryferiach są zdecydowanie niższe od tych, które handlowcy płacą w centrach o lokalizacji miejskiej czy zwłaszcza śródmiejskiej.

Oprócz czynszu najemcy wnoszą do kasy zarządcy obiektu opłatę eksploatacyjną w wysokości od 3 do 7 USD za mkw. Pokrywa ona koszt ochrony, utrzymania części wspólnych obiektu oraz zarządu, a także koszty marketingu.

Gdzie czynsze spadną

W przyszłości należy liczyć się z obniżką czynszów w centrach starszej generacji. Trend ten przybierze na sile za ok. 2 lata, kiedy wygasną obowiązujące obecnie 5 – letnie umowy najmu.

Masa krytyczna obiektu

O atrakcyjności centrum handlowego dla firm lokujących w nim swoje sklepy decyduje w znacznej mierze jego potencjał. Im jest on większy, tym większy będzie zasięg jego oddziaływania, co przekłada się na natężenie ruchu klientów i realizowane obroty.

Więcej: Jacek Piasecki, Gazeta Prawna, 26 czerwca 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0