Krótka historia wielkiego zamieszania

Wtorek
27.02.2001
Jak rejestrują się przedsiębiorcy
 
Aby zilustrować kłopoty wspólników spółek cywilnych Rzeczpospolita opisuje w nowym dodatku Dobra Firma przypadek Jana Kowalskiego, który przed kilku laty zawiązał z Adamem Nowakiem dwuosobową spółkę cywilną. Poszli do urzędu gminy w mieście, w którym prowadzili działalność i zarejestrowali się. Dostali jeden wpis na spółkę. Firma miała szyld, pozawierała umowy, a wspólnicy płacili podatki, dochodowy - każdy za siebie, VAT - razem jako spółka.[...]

To już nie przedsiębiorca

Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieli się, pisze Rzeczpospolita, że od 1 stycznia 2001 r. ich spółka cywilna przestaje być przedsiębiorcą i do końca marca wspólnicy mają się zarejestrować jako odrębni przedsiębiorcy. Jeśli ich spółka miała w dwóch kolejnych latach przychody co najmniej 400 tys. euro - muszą do końca roku przekształcić się w spółkę jawną.[...]

Pewne jest tylko, że zapłacą

Poszli do urzędu gminy. Tego samego, w którym rejestrowali spółkę. Okazało się, że powinni pójść do innego urzędu - tam, gdzie są zameldowani. Byli z różnych miejscowości, więc każdy pojechał do swojej gminy. Ale tamtejsze urzędy nic o nowych porządkach jeszcze nie słyszały. Dopiero czytano ustawę - Prawo działalności gospodarczej. A poza tym wcale w niej nie jest napisane, że trzeba jeździć do urzędu według miejsca zamieszkania – zauważa Rzeczpospolita.

Wspólnicy niczego w urzędach nie załatwili. Dowiedzieli się tylko, że za nowe wpisy muszą zapłacić: w jednej gminie "tylko" 70 zł, w drugiej - 130 zł. Dziwne - pomyśleli - gdy rejestrowaliśmy spółkę, płaciliśmy za obu 30 zł. Może by więc teraz tylko zmienić wpis? Zawsze to o połowę mniej do zapłacenia.

Okazało się, że nic z tego, wpis musi być nowy.

Trzeba zlikwidować spółkę

Wzięli druki do wypełnienia. Na jednym było napisane: "zgłoszenie likwidacji spółki cywilnej". - Przecież my nie likwidujemy spółki - próbowali protestować. - Nie szkodzi, bez tego nie będzie nowych wpisów - usłyszeli.

Dowiedzieli się też, że w nowym wpisie będzie data 1 stycznia 2001 r. Tak, jakby zaczęli działać dopiero od nowego roku. - A co z dotychczasową działalnością? - pytali. - Tyle lat współpracy z kontrahentami [...] i teraz wszystko na nic?/P>

W "Rzeczpospolitej" z 18 stycznia wyczytali, że w niektórych urzędach zgadzają się wpisać historię firmy do decyzji o wygaśnięciu wpisu spółki. Wycięli więc artykuł i postanowili, że pokażą go w urzędzie. Tylko w której gminie się zarejestrować? - zastanawiali się nadal. [...] Postanowili czekać.

Podatki bez zmian

Żeby jednak nie tracić czasu, poszli do urzędu podatkowego i do ZUS. No bo skoro spółka ma być wykreślona z ewidencji, a oni obaj będą mieli oddzielne wpisy, to co z podatkami i składkami? Przecież od likwidacji trzeba zapłacić 10-procentowy podatek dochodowy i 22 proc. VAT. Poza tym co z numerem NIP? Był wydany na spółkę. W urzędzie gminy mówią, że to nie ich problem.

Okazało się, że w urzędzie skarbowym i ZUS też nic jeszcze nie wiedzą; każą pytać za jakiś czas. Na szczęście wspólnicy odszukali (w "Rzeczpospolitej" z 8 stycznia) wyjaśnienia Ministerstwa Finansów, z których wynikało, że spółka cywilna, mimo iż nie jest już przedsiębiorcą, w dalszym ciągu ma status podatnika, będzie się rozliczać z VAT i nadal będzie mieć, na potrzeby tego podatku, numer NIP. W podatku dochodowym też się nic nie zmienia: każdy ze wspólników rozlicza się samodzielnie.

Z ZUS nie wiadomo

Niemal w tym samym czasie wyjaśnienia podał również ZUS. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że po myśli wspólników: nie muszą się wyrejestrowywać, a jedynie zgłosić zmianę danych. Zaraz jednak pojawił się problem: ZUS wyjaśnił sytuację, gdy spółka cywilna przekształca się w jawną. W piśmie nie było słowa o tym, co mają zrobić wspólnicy, którzy nie przekształcają spółki, tylko muszą się zarejestrować w gminie jako odrębni przedsiębiorcy. W lokalnym oddziale ZUS kazano im postępować tak, jak wynika z pisma. - Ale przecież my nie przekształcamy spółki - odpowiadali wspólnicy. Zadzwonili do "Rzeczpospolitej". Redakcja przygotowała pismo z pytaniem i wysłała do ZUS w Warszawie. Nadal czeka na odpowiedź.

REGON zostaje

A co z numerem REGON? Do tej pory miała go spółka. W urzędzie statystycznym nie do końca wiedzieli, co z tym zrobić, ale przynajmniej mieli już w ręku pismo z GUS. Wynikało z niego, że REGON ma być nadal nadawany spółce. Było jednak zastrzeżenie: wszystko zależy jeszcze od rządu. Jeśli rząd się nie zgodzi, trzeba będzie nadawać REGON poszczególnym wspólnikom. [...]

12 lutego "Rzeczpospolita" obwieściła z triumfem: dogadali się, REGON będzie nadal nadawany spółce.

Znów bez decyzji Wspólnicy wrócili do urzędu gminy. Może coś się przez ten miesiąc wyjaśniło? - pomyśleli. Okazało się, że tak. 1 lutego ukazał się w "Rzeczpospolitej" komunikat Ministerstwa Gospodarki: każdy wspólnik spółki cywilnej ma się zarejestrować w tym urzędzie, w którym jest zameldowany. Znowu się więc rozjechali, każdy do swojego urzędu. I znów wrócili z kwitkiem. Urzędy owszem, komunikat przeczytały, ale chcą znać konkretny przepis, z którego by wynikało, że wspólnicy mają się rejestrować według miejsca zamieszkania. Bo urzędnik działa na podstawie prawa, a nie pisma.

Jak zmienić umowy

Jedyną korzyścią z pobytu w urzędzie była kolejna wiadomość: wspólnicy mają przynieść dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu.

Dotychczas spółka wynajmowała lokal. Pod umową podpisali się obaj wspólnicy. Czy teraz każdy z osobna ma zawrzeć nową umowę? [...]

Identyczny problem pojawił się z Telekomunikacją Polską.[...]

Wspólnicy wrócili do punktu wyjścia. [...] Na szczęście z pieczątką im się udało: poszli do wykonawcy, zamówili nową. Taką, na której były już imiona i nazwiska obu wspólników.

Autorka pisze, że wszystkie opisane zdarzenia miały rzeczywiście miejsce. Informacje o nich zbierała w "Rzeczpospolitej" od początku 2001 r. Jedynym zabiegiem redakcyjnym było spisanie doświadczeń czytelników w jednym artykule i przedstawienie ich jako historię jednej dwuosobowej spółki cywilnej.

Więcej: Katarzyna Jędrzejewska, Rzeczpospolita 27 lutego 2001, str. F6-F7

Rzeczpospolita

POPULARNE NA FORUM

Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

I am here to put as much weigh as I can to make your points asserted. Well this can be said about some of the available dissertation writing help and assignment help

93 wypowiedzi
ostatnia 20.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Great work and indeed this is why you are able to turn a seemingly gigantic issue to an easy to summarise work thanks largely to your efforts. essay writing service

93 wypowiedzi
ostatnia 20.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

In order to accomplish academic success you can take professional help to write my assignment cheap UK.

93 wypowiedzi
ostatnia 20.07.2018
Kwiaciarnia: Biznes, który kłuje

Polecam również https://www.kwiaty-prezenty.pl/, dzięki którym zdobędziesz takie kwiaty jakie chcesz. Fajnie jest tam zrobione bo jest podział na kategorie....

1 wypowiedzi
ostatnia 20.07.2018
Własny biznes z małym kapitałem

Polecam www.reprograf.com.pl pomogą przy rozwijaniu własnej drukarni. Bogaty asortyment dobrej jakości sprzętów do druku i innych materiałów pomocniczych będzie w sam raz.

231 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks for sharing.I found a lot of interesting information here. A really good post, very thankful and hopeful that you will write many more posts like this one. - minion rush...

93 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Czy warto otworzyć sklep odzieżowy?

Pewnie że warto otworzyć taki sklep, teraz sklepy internetowe są jak najbardziej na topie, przecież każdy już kupuje online. Ważne że klient będzie zadowolony z...

34 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks a lot for sharing this great website.. have a nice day.. thanks. professional dissertation writers from singapore

93 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018