19.08.2003

Roszady w branży

Trwa konsolidacja rynku sieci stacji paliw. Popularność zdobywają umowy partnerskie i franczyza.

Szacuje się, że w Polsce jest miejsce dla 1000-1500 nowych stacji benzynowych. Zagraniczne koncerny paliwowe konsolidują się, dążąc do utrzymania co najmniej 10 proc. rynku. O ile PKN Orlen zamierza swoją sieć trochę uszczuplić, o tyle pozostałym graczom zależy na zwiększaniu liczby stacji. Coraz większą popularność zyskują w tej dziedzinie umowy partnerskie i franczyzowe.

Na polskim rynku paliwowym widoczny jest proces konsolidacji, czego najlepszym dowodem są ostatnie połączenia: BP i Aral, Shell i DEA, Statoil i Peem. Według ostatnich szacunków Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, na polskim rynku jest jeszcze miejsce dla 1000-1500 stacji paliw o najwyższym standardzie. Koncerny przymierzają się więc do walki o swoje sieci.

Plany ekspansji

Znaczne rozszerzenie stacji zapowiedziała Grupa Lotos. - Obecnie sieć Lotos tworzą 33 stacje własne i 295 stacji patronackich. W lipcu tego roku spółka zakupiła 8 stacji od innych podmiotów. Trwają negocjacje dotyczące przejęcia kolejnych stacji oraz lokalizacji, na których wybudujemy nowe obiekty. Nasze plany rozwojowe na najbliższe trzy lata zakładają powiększenie sieci stacji Lotos do 500-600. Zamierzamy też rozwijać sieć budując stacje własne, kupując już funkcjonujące oraz współpracując w systemie partnerstwa handlowego Rodzina Lotos – zapowiada Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.

Zachodnie koncerny paliwowe obecne w Polsce również zapowiadają zdecydowany rozwój sieci. Swoich planów nie formułują jednak teraz konkretnie.

Mniej, ale lepiej

Większość działających w Polsce koncernów paliwowych zamierza powiększyć liczbę stacji. Wyjątkiem jest PKN Orlen, który zapowiedział zmniejszenie do 2005 r. liczby własnych obiektów w Polsce o około 200. W przedstawionym raporcie spółka poinformowała, że w 2002 r. wyłączyła z obsługi 88 stacji własnych o najmniej korzystnych lokalizacjach i najniższej rentowności. Do końca 2005 r. zakłada wybudowanie ponad 200 nowych stacji oraz likwidację około 400 o niekorzystnej lokalizacji lub nieuregulowanych stanach prawnych.

Sposób na sieć

Rozszerzając swoją sieć, koncerny budują stacje własne bądź podpisują umowy partnerskie z właścicielami prywatnymi. Koszt budowy najmniejszej stacji może wynieść 250 tys. zł, średniej wielkości – już 1,5 mln zł, a budowa dużej stacji sieciowej zamyka się kwotą prawie 4 mln zł. - Partnerstwo handlowe Rodziny Lotos jest systemem współpracy pomiędzy Lotos Paliwa a partnerami, w celu maksymalizowania sprzedaży i wyników finansowych. Strony umowy pozostają prawnie i finansowo niezależnymi przedsiębiorstwami. Lotos Paliwa udziela partnerom prawa do korzystania z marki Lotos, wypracowanej i ustalonej koncepcji biznesowej oraz udziela pomocy w postaci specjalistycznego doradztwa, oczekując od partnera prowadzenia działalności zgodnie z ustaloną strategią – wyjaśnia Marcin Zachwatowicz.

Więcej: Marlena Gałczyńska, Puls Biznesu, 14 sierpnia 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0