28.08.2003

Nowe umowy z Lotosem

Właściciele stacji patronackich czekają na „Partnerstwo handlowe”. Prawdopodobnie we wrześniu stacyjnicy spod patronatu Lotosu poznają ostateczny kształt nowych umów, jakie zaproponuje im gdańska spółka.

Już zakończył się pierwszy etap pracy nad programem „Partnerstwa handlowego”, który określa zasady dalszej współpracy. Część właścicieli stacji patronackich działających pod logo Lotosu podpisze wkrótce nowe umowy. Grupa Lotos (dawna Rafineria Gdańska) przygotowała dla operatorów placówek tego typu nową formułę współpracy – „Partnerstwo handlowe”. Jak zapewniał podczas ostatniego spotkania ze stacyjnikami Marcin Herra, prezes Lotosu Paliwa, umowy są już praktycznie gotowe. - Kolejny etap prac to czas konsultacji i konstruktywnych rozmów z przedstawicielami placówek patronackich - wyjaśniał.

Będą obiecujące zmiany?

Według członków Stowarzyszenia Stacji Patronackich Lotosu, już sama nazwa, umowa partnerstwa handlowego, jest obiecująca. Daje nadzieję na równe, partnerskie traktowanie. Prezes Stowarzyszenia, Ryszard Brzeski, podkreślił, że żaden z właścicieli stacji działającej pod patronatem Lotosu nie będzie musiał podpisywać umowy. - Zawierane one będą dobrowolnie, aczkolwiek stacje będą musiały spełnić pewne wymogi. Spółka Lotos Paliwa zapowiada bowiem, że postawi warunki co do standardu placówki, czy też obsługi klienta. To zapewni nam poprawę i utrzymanie odpowiedniego poziomu usług - dodał Brzeski.

Gdańsk stawia na jakość

Jednym z efektów nowych umów będzie ujednolicenie wizerunku sieci detalicznej, głównie w zakresie jakości świadczonych usług oraz zapewnienie odpowiedniej jakości paliw na stacjach patronackich. - Od pewnego czasu nasiliły się niezapowiedziane kontrole stacji prowadzone przez inspektorów Grupy Lotos - mówi Ryszard Brzeski. Część z nich nie wypadła korzystnie. Władze spółki musiały więc wykluczyć z sieci kilku właścicieli stacji działających w patronacie. Przyczyną tak radykalnego rozwiązania była nielojalność stacyjników. - Działamy uczciwie i tego samego oczekujemy od naszych partnerów z sieci patronackiej. Tymczasem zdarzyło się, że na stacjach z naszym logo sprzedawali oni paliwo spoza Rafinerii Gdańskiej - mówi Marcin Zachowicz z Grupy Lotos. To jednak nie koniec wykluczeń. Słabych i niedostosowanych będą zastępować dobrzy i skuteczni, którzy będą w stanie zagwarantować świadczenia usług na oczekiwanym poziomie.

I daje upusty

Zarząd gdańskiej spółki wyraził poparcie dla wspólnych działań marketingowych i akcji promocyjnych. - Przedstawiony nam program odebraliśmy raczej pozytywnie. Ponadto dowiedzieliśmy się, że zmieni się wkrótce sposób zaopatrywania stacji. Odbywać się ma ono bez pośredników - mówi Janusz Ciapała, wiceprezes Stowarzyszenia.

Do tej pory większość stacyjników zaopatrywała się w hurtowniach, wkrótce będą kupować paliwo bezpośrednio od spółki Lotos Paliwa. Spółka przejmie dystrybucję paliw od hurtowni. W centrum Polski już powstała spółka zależna Lotos Mazowsze, która odkupiła swą dotychczasową hurtownię patronacką Petrim S.A. - Dzięki tym zmianom uzyskać mamy upust 5 gr na litrze paliwa - twierdzą stacyjnicy.

Grupa powiększa sieć

Według działań zaplanowanych na ten rok Grupa Lotos ma się powiększyć o 10-15 stacji własnych i 25 obiektów partnerskich. Inwestycje mają zostać zrealizowane do końca 2003 r. Gdańska spółka na ten cel przeznaczy 100 mln zł. Obecnie Lotos posiada sieć ponad 329 stacji, z czego 32 to obiekty własne.

Więcej: Stacja Benzynowa, Puls stacji, nr 8, sierpień 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

8