17.09.2003

Ving wycofuje się z Polski

30 września zakończy swoją działalność w Polsce Ving – dowiedziała się nieoficjalnie Rzeczpospolita. Skandynawska firma, należąca do brytyjskiego koncernu MyTravel, wycofa się z Polski. Nowa Itaka, z którą Ving połączył się dwa lata temu, szuka teraz nowego partnera.

O kłopotach skandynawskiego Vinga na polskim rynku mówiło się od kilku lat. Firma, która po wejściu do Polski w 1998 r. zajęła drugie miejsce na rynku wycieczek czarterowych, szybko straciła mocną pozycję. Połączenie z Itaką w lipcu 2001 r. nie pomogło i ostatecznie po słabym tegorocznym sezonie Ving wycofa się z Polski. Prawdopodobnie decyzja w tej sprawie zapadła przed wakacjami i dlatego firma przedstawiła w sezonie letnim bardzo okrojony program wycieczek. - Nie mogę jeszcze oficjalnie wypowiedzieć się w tej sprawie - powiedział Sam Weihagen, dyrektor wykonawczy MyTravel Northern Europe.

Mariusz Jańczuk, prezes MyTravel Poland, zaprzecza informacjom o wycofaniu się z Polski Vinga i zapewnia, że marka nie zniknie. Polski oddział dopiero za dwa tygodnie zamierza przedstawić oficjalny komunikat. Prowadzone są w tej sprawie negocjacje ze Skandynawami. Podpisane zostały listy intencyjne m.in. z Triadą w sprawie odkupienia udziałów po Vingu. Równie prawdopodobne jest odkupienie przez Nową Itakę udziałów Vinga i pozostawienie skandynawskiej marki na rynku. - Bierzemy pod uwagę wszystkie rozwiązania oprócz połączenia z Itaką - ujawnia Marek Markiewicz, prezes Triady.

Itaka specjalizuje się w wycieczkach autokarowych, podczas gdy Ving oferował tylko wyjazdy czarterowe. W obecnym, trudnym sezonie letnim wycieczki autokarowe Itaki sprzedawały się o wiele lepiej niż okrojona oferta czarterowa. Piotr Henicz, dyrektor ds. marketingu MyTravel Poland, ocenia, że w roku obrachunkowym październik 2002–wrzesień 2003 firma miała o 30–40 proc. mniej klientów niż rok wcześniej. Kłopoty ma także właściciel Vinga – brytyjski koncern MyTravel notowany na londyńskiej giełdzie.

MyTravel, wcześniej znany jako Airtours, w ciągu sześciu miesięcy roku finansowego 2002/2003 miał 591 mln GBP straty z działalności operacyjnej. Firma ogłosiła w kwietniu program zwolnienia 2 tys. pracowników i o 12 proc. zmniejszyła ofertę wakacyjną. Trzy tygodnie temu, po dziewięciu miesiącach pracy w firmie, odszedł z niej dyrektor finansowy Kazia Kantor, w lutym odszedł z MyTravel założyciel koncernu David Crossland. MyTravel popadł w kłopoty w ubiegłym roku, kiedy koncern odkrył nieprawidłowości w księgowaniu i wysłał trzy ostrzeżenia o gorszych wynikach. W czerwcu firmie udało się podpisać umowę z bankami, zapewniającą jej linię kredytową wartości 1,3 mld GBP.

Info: Magdalena Kozmana, Rzeczpospolita, Rynki-Przedsiębiorstwa, 16 września 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0