12.11.2003

Cena najważniejsza

Sieci sklepów dyskontowych rozwijają się w imponującym tempie. Są wśród nich sieci franchisingowe.

Prawie 40 proc. Polaków szuka w sklepach najtańszych produktów żywnościowych; ponad połowa klientów kieruje się ceną także przy zakupie odzieży czy artykułów chemii gospodarczej - wynika z badań "Rzeczypospolitej ". Promocyjna cena jest też najbardziej popularnym wabikiem w reklamach. W obrotach handlowych rośnie udział tanich produktów z własną marką sieci.

Wszystko po 5 złotych, Bomba Cenowa, Super Niskie Ceny (SNC), Cena Czyni Cuda (CCC) - kuszą nazwy sieci, które w ostatnich latach postawiły na produkty najtańsze. I rozwijają się w tempie, którego mogą im tylko pozazdrościć sklepy z markowymi wyrobami.

Jak wynika z danych firmy CAL, która bada polski handel, w ubiegłym roku liczba sklepów dyskontowych wzrosła o 14 proc., do 1200. A dane te nie uwzględniają sieci tanich sklepów z odzieżą, obuwiem czy upominkami, których są już setki. Nikt nie liczy szybko rozwijających się sklepów "wszystko za 5 zł" (niekiedy wszystko za 4 zł), które od ubiegłego roku opanowują duże i małe miasta.

Król dyskont

Słowo "dyskont" i zasady działania dyskontów spopularyzowały duże sieci spożywcze, takie jak liczący obecnie ok. 160 sklepów niemiecki Plus Discount, przejęte przez Portugalczyków Biedronki, duńskie Netto, francuskie Leader Price czy szybko rosnący niemiecki Lidl.

W ślad za dyskontami spożywczymi w ostatnich latach przyszedł czas na tanie sklepy innych branż, które odebrały bazarom i targowiskom monopol na niskie ceny. Obuwnicza sieć CCC, którą zaopatruje fabryka w Polkowicach, a kilka innych krajowych zakładów produkuje na jej zlecenie, liczy 281 sklepów. Konkurują z nią inne tanie sieci z butami, jak posiadająca ok. 100 placówek U Szewczyka, rozwijana przez spółkę Multisoft czy Ambra.

Przybywa dyskontów odzieżowych - ich funkcję pełniły przez pewien czas hipermarkety, które dzięki sezonowym promocjom i posezonowym wyprzedażom przyciągały niską ceną. Teraz rośnie im wyspecjalizowana konkurencja. Krakowska spółka SNC, prowadząca obecnie ok. 180 odzieżowych dyskontów Super Niskie Ceny, planuje, że w 2004 r. powiększy swą sieć do 230 - 250 sklepów, głównie na zasadach franchisingu. Dyskonty odzieżowe ma też szykująca się do giełdowego debiutu spółka Redan, która obok markowych sklepów Top Secret rozwija (poprzez swą spółkę zależną) dyskontowe Textil Markety.

Ofertę niedrogich mebli reklamuje otwarty niedawno największy w Polsce (4,5 tys. mkw.) dyskont meblowy Sconto, który uruchomiła w Warszawie niemiecka sieć meblarska Walther Meble. Sklep sprzedaje meble z ponad 40 polskich fabryk, wybierając tanich dostawców albo tańsze kolekcje znanych firm meblarskich.

Kariera własnych marek

Choć dyskonty odzieżowe zaczynały zwykle od sprzedaży końcówek serii i starszych kolekcji innych firm, wraz z rozwojem i wzrostem obrotów coraz częściej idą w ślady tanich sieci spożywczych i lansują własne marki, zlecając produkcję w kraju albo za granicą. Własne marki tzw. private labels sieci handlowych, które z założenia mają być o 30 - 50 proc. tańsze od podobnych produktów markowych producentów, są podstawą oferty dyskontów, ale od kilku lat mają rosnący udział również w sprzedaży sieci super- i hipermarketów.

Źródło: Anita Błaszczak, Lidia Oktaba, Anna Sielanko „Dla klienta nie ma nic ważniejszego od ceny”, Rzeczpospolita, Ekonomia i Rynek, Nr 262, 10.11.03

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0