01.12.2003

CCC chce wrócić do źródeł

Ten rok CCC zakończy słabszymi wynikami. Spółka wprowadziła droższe obuwie, co odbiło się na jej sprzedaży. Teraz obiecuje poprawę.

Po dziesięciu miesiącach obuwnicza sieć handlowa CCC osiągnęła 179 mln zł ze sprzedaży. Zysk netto wyniósł około 3,5 mln zł. To wskazuje, że wyniki dolnośląskiej spółki będą nieco słabsze niż rok temu, kiedy zarobiła 5,1 mln zł przy sprzedaży 266 mln zł. – To efekt złej koniunktury na rynku obuwniczym. Poza tym w tym roku zaoferowaliśmy klientom więcej droższego towaru, co m.in. wpłynie na blisko 13-proc. spadek przychodów – mówi Wojciech Fenrich, prokurent CCC.

Dlatego od nowego roku spółka powróci do dawnej maksymy Cena Czyni Cuda i obniży ceny butów, co powinno zaowocować wzrostem udziału w polskim rynku. – To realny cel do osiągnięcia – mówi Wojciech Fenrich. Cena spadnie, bo spółka zmieni proporcje importu, który stanowi 40 proc. sprzedaży. Zmniejszy ilość butów sprowadzanych z krajów Unii, a zwiększy z Dalekiego Wschodu. W przyszłym roku spółka chce również otworzyć do 20 własnych sklepów firmowych w centrach handlowych w dużych miastach. Obecnie ma 240 placówek działających na zasadach franczyzy i 38 swoich. – To kosztowna inwestycja, ale sfinansujemy ją ze środków własnych oraz kredytów bankowych – mówi Wojciech Fenrich.

CCC kieruje uwagę na razie tylko na rynek krajowy. – Nie wykluczam, że w latach 2005-2006 wejdziemy na rynki krajów ościennych. Jednak nadal priorytetem pozostanie dla nas utrzymanie silnej pozycji w Polsce – mówi Wojciech Fenrich. Większościowym udziałowcem w spółce jest Dariusz Miłek (95 proc.). Jest on też głównym właścicielem spółki produkcyjnej CCC Factory, która wytwarza obuwie w Polkowicach. W przeciwieństwie do CCC zanotuje w tym roku wzrost przychodów.

Źródło: Kinga Żelazek „CCC chce wrócić do źródeł”, Puls Biznesu, 26.11.2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0