24.03.2004

Coraz więcej firm inwestuje we własne placówki

Firmowe placówki sprzedaży umożliwiają kontrolę nad dystrybucją, zapewniają wyższe marże przy sprzedaży, gwarantują bezpośredni kontakt z klientami. Są też bardzo ważnym elementem rozwoju marki

Rzeczpospolita podaje iż w Polsce przybywa firm, które decydują się na rozwój sieci własnych sklepów. Koncentrują się na projektowaniu, dystrybucji i marketingu swych wyrobów, zlecając ich produkcję zewnętrznym, czasem zagranicznym wykonawcom. Tak od lat działa większość głównych światowych marek, a ich doświadczenia wykorzystują w Polsce m.in. LPP, giełdowy Redan (sieć Top Secret i Troll), krakowski Artman (House) i wiele innych spółek. Jak podkreśla, w Rzeczpospolitej, Wojciech Morawski, prezes i właściciel Atlantica, jednej z najbardziej znanych firm bieliźniarskich, umiejętność budowania własnej dystrybucji to podstawowa sprawa dla przyszłości marek.(...)

Nie tylko produkcja

We własne sieci coraz częściej inwestują też producenci – zarówno duże zakłady z rodowodem państwowym, jak i mniejsze prywatne firmy, powstałe w ostatnich latach. Większość z nich nie rezygnuje ze współpracy z hurtowniami i niezależnymi sklepami, ale jednocześnie otwiera własne sklepy. (...) Chęć reprezentacji pełnej oferty skłoniła do inwestowania w firmowe sklepy producenta damskich ubiorów – firmę Aryton, która otworzy w marcu 5 salonów w dużych miastach i planuje rozwój sklepów w systemie franczyzy. (...)

Zapach i muzyka

W firmowe salony inwestują firmy jubilerskie jak giełdowy Kruk czy poznański Apart, który ma już 56 własnych salonów. Od trzech lat w firmową sieć inwestuje producent toreb i galanterii skórzanej Wittchen – Stawiając na markę, musimy mieć wpływ na jej wizerunek. A o nim decydujemy we własnych salonach, gdzie możemy pokazać pełną kolekcję - wyjaśnia Rzeczposopolitej Monika Mirecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Wittchena. (...)

Jak ocenia dla Rzeczpospolitej Michał Wójcik, prezes giełdowego producenta męskich ubiorów Vistula, koszty firmowych salonów są niemałe, ale jest to skuteczne narządzie ekspansji rynkowej.- Jeśli firma chce być innowacyjna, trudno jest ten cel zrealizować przez zewnętrznych odbiorców. Oni z reguły wybierają z kolekcji „bezpieczne” produkty, bo łatwiej je sprzedać - tłumaczy Rzeczpospolitej prezes Vistuli, która prowadzi dziś 29 własnych salonów, kolejne 20 działa na zasadach franchisingu.- Firmy, które łączą produkcję i dystrybucję, nie mogą zapominać, że sieć sklepów to obszar działalności, który wymaga specyficznych umiejętności i wiedzy. Liczy się wystrój, kolory wyposażenia, zapach i muzyka – podkreśla Wójcik.

Premie dla klienta

Większość firm stara się zachęcić do zakupów w swoich placówkach. Najczęściej dla stałych klientów są różnego rodzaju karty, umożliwiające kupno ze zniżką. Kupno z rabatem daje np. program lojalnościowy Apartu (Apart Diamond Club) i Karta Stałego Klienta w sieci salonów Kruka. W połowie roku program lojalnościowy dla swych klientów ma wprowadzić Vistula. (...)

Ceny, które obowiązują w sklepach firmowych, są z reguły podobne lub nieco niższe niż w innych sklepach.– Sugerujemy innym odbiorcom, aby stosowali podobne marże detaliczne i ceny – powiedział Rzeczpospolitej Ryszard Cierocki z Arytonu. – I zwykle udaje nam się ich przekonać. Bo samodzielnym firmom handlowym producent nie może niczego narzucać.

Więcej: Anita Błaszczak, Anna Sielanko, Rzeczpospolita, 19 marca 2004.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0