13.04.2004

Ekspansja sklepów dyskontowych w Polsce

Do końca 2010 r. ma powstać 2 tys. Biedronek. Rozbudowują się też inne sieci tanich sklepów. Niewykluczone jednak, że zwycięski pochód dyskontów zahamuje... wzrost gospodarczy

Pod koniec lat 90. eksperci przewidywali, że wkrótce handel detaliczny, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, opanują dyskonty - samoobsługowe sklepy o średniej powierzchni, sprzedające na zasadach półhurtowni, najczęściej wprost z kartonów. Do rewolucji jeszcze nie doszło, ale dyskonty coraz szybciej powiększają udział w rynku.

2 tys. Biedronek

Na rozbudowę sieci sklepów Biedronka postawił portugalski koncern Jeronimo Martins. Jeszcze do niedawna miał w Polsce hipermarkety Jumbo i hurtownie Euro Cash, ale pozbył się ich. - Firma postanowiła skupić się na tej dziedzinie, która ma największe perspektywy rozwoju, a przyszłość należy do dyskontów – powiedziała Gazecie Wyborczej Małgorzata Spychała, rzecznik Jeronimo Martins Dystrybucja.

Biedronka to już 675 sklepów, w których pracuje ok. 10 tys. osób. W ubiegłym roku przychód Biedronki wyniósł 4,2 mld zł (25 proc. obrotów całej grupy JM) i wzrósł o 14 proc. w stosunku do 2002 r. - W 2010 r. zamierzamy mieć 2 tys. sklepów – powiedziała Gazecie Wyborczej Małgorzata Spychała. Biedronka nie jest właścicielem obiektów ze sklepami - jedynie je dzierżawi.

Nie mówią, budują

Francuska grupa Casino, właściciel sieci hipermarketów Geant swoją sieć dyskontów Leader Price rozwija od czterech lat. Dziś ma już 139 sklepów tego typu, a do końca tego roku ma mieć 170 placówek. Renata Gejło z działu public relations Geant Polska zapewnia Gazetę Wyborczą, że dyskonty nie odbierają klientów hipermarketom Geant.

- Sklepy Leader Price powstają przede wszystkim w mniejszych miejscowościach, oferują mniejszy wybór towarów, ale za to tańszych. Sprzedają produkty wyłącznie pod marką własną – powiedziała Gazecie Wyborczej Renata Gejło.

Prawdziwym dyskontowym gigantem jest niemiecka sieć Lidl - niezwykle powściągliwa w udzielaniu informacji. W Europie Lidl ma już 4,5 tys. sklepów. W Polsce - na razie 78, ale specjaliści od handlu detalicznego uważają Lidl za "czarnego konia" na naszym rynku. - Lidl jest bardzo dobrym przykładem ekspansji dyskontów. Wchodzi także do dużych miast budując sklepy w najbliższym sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych – powiedziała Gazecie Wyborczej Anna Bartoszewicz-Wnuk z firmy Jones Lang LaSalle.

Szybką ekspansję planuje też sieć Plus Discount należącą do międzynarodowego koncernu Tangelmann (ma także znane w Polsce markety budowlano-przemysłowe Obi). Na razie dyskontów Plus jest w Polsce 150.

Tanio, bo tanio

Skąd bierze się popularność dyskontów? - Od kilku lat mamy mniejszy wzrost gospodarczy, a wraz z nim dynamiczny rozwój sieci sklepów dyskontowych. Mają ograniczony wybór towarów, za to o 20-30 proc. tańszych niż przeciętna w danej kategorii – powiedziała Gazecie Wyborczej dr Urszula Kłosiewicz-Górecka, zastępca dyrektora Instytutu Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji.

I to właśnie przywiązanie Polaków do cen stanowi jej zdaniem o sukcesie dyskontów. - Badania wykazały, że klientami Leader Price są mniej zamożne osoby – zapewnia Gazetę Wyborczą Renata Gejło z Geant Polska.

Niskie ceny w sklepach dyskontowych to efekt minimalizacji kosztów działalności, m.in. poprzez ograniczenie ekspozycji i wyboru towarów oraz niskie koszty obsługi klientów. Małgorzata Spychała z Biedronki dodaje, że większa sieć może negocjować lepsze ceny u producentów i dystrybutorów.

Mariusz Brożyna uważa, że dyskonty zdominują handel zwłaszcza poza dużymi miastami. Są zagrożeniem zwłaszcza dla małych sklepów osiedlowych i lokalnych bazarów. Te mogą jednak bronić się jakością obsługi i asortymentem.

Wraz z rozwojem gospodarki i wzrostem siły nabywczej społeczeństwa zmiany czekają też i sklepy dyskontowe. Kiedy cena przestanie być najważniejszym czynnikiem wyboru, dyskonty będą musiały zacząć inaczej walczyć o klienta i poprawić standard, zwłaszcza produktów sprzedawanych pod markami własnymi.

Polski handel rozdrobiony

Według opublikowanego na początku marca raportu GfK Polonia o polskim handlu detalicznym, liczba małych i średnich sklepów spożywczych w ostatnich latach wzrosła. W Polsce działa 186 zagranicznych i 16 polskich hipermarketów, a w ciągu ostatniego roku przybyło ich 19 proc. O 10 proc. wzrosła liczba dyskontów - jest ich teraz blisko 1,3 tys. Nadal dominują jednak niewielkie sklepy spożywcze: najmniejszych jest 62 tys., a dużych i średnich o połowę mniej (łącznie jest ich o 1 proc. więcej w porównaniu z rokiem poprzednim). Ubywa za to specjalistycznych sklepów, np. z warzywami, rybami, mięsem (jest ich teraz 23 tys.) oraz sprzedających artykuły chemiczne i kosmetyki. Przybywa aptek (jest ich ponad 9 tys.) i eleganckich perfumerii (blisko tysiąc).

W porównaniu z sąsiednimi krajami handel w Polsce jest jednak ciągle rozdrobniony. Dziesięciu największych detalistów ma tylko 22 proc. rynku; w Czechach, na Węgrzech i Słowacji jest to 53-60 proc.

Więcej: Marcin Musiał, Gazeta Wyborcza, 13 kwietnia 2004

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0