13.03.2001

Dwie oferty na zakup Rafinerii Gdańskiej

Konsorcja wyceniły gdańska rafinerię na 800 mln zł

Wczoraj minął termin złożenia ostatecznych ofert na zakup Rafinerii Gdańskiej, drugiego co do wielkości producenta paliw w Polsce. Do ostatniej chwili ważyły się składy konsorcjów, które staną do walki o kupno do 75 proc. akcji firmy.
Puls Biznesu podał nieoficjalną informacje ,że jedną z dwóch ofert złożyło konsorcjum składające się z brytyjskiej firmy Rotch (właściciel 180 stacji paliw w Wielkiej Brytanii), Konsorcjum Gdańskiego (grupującego krajowych dystrybutorów) oraz trzech instytucji finansowych. Wśród nich znalazły się m.in. Kredyt Bank, Bank Ochrony Środowiska oraz jeden z funduszy BRE Banku. Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, w tej grupie nie znalazł się jednak MW Kellog. Tak jak się spodziewano, drugą ofertę złożył MOL - węgierski odpowiednik PKN Orlen. Do walki o Rafinerię Gdańską koncern stanął wraz z Rosyjską Korporacją Naftową Yukos. Według nieoficjalnych informacji, oba konsorcja wyceniły gdańską firmę na 200 mln USD (800 mln zł). Grupa skupiona wokół Rotcha określiła zobowiązania inwestycyjne na 500 mln USD (około 2 mld zł). Wśród oferentów nie znaleźli się ani Bank Handlowy, ani Polimex Cekop. Według naszego źródła, Citibank, większościowy akcjonariusz BH, nie zgodził się na tę inwestycję, gdyż nie gwarantowała odpowiednio wysokiej stopy zwrotu.

Teraz wszystko znajduje się w rękach Nafty Polskiej oraz rządu. NP wybierze jedno bądź dwa konsorcja do dalszych negocjacji. Według zapowiedzi jej przedstawicieli, inwestor ma zostać wyłoniony na przełomie czerwca i lipca. Czy tak się stanie, nie wiadomo. Źródło zbliżone do Ministerstwa Skarbu Państwa twierdzi, że resort będzie dążył do unieważnienia przetargu oraz do zmiany programu restrukturyzacji sektora naftowego. Chodzi o dopuszczenie do przekształceń PKN Orlen, który szuka możliwości wzmocnienia swojej pozycji w tej części Europy. Niedawno Barbara Litak-Zarębska, wiceminister skarbu, sugerowała, że w przypadku fiaska prywatyzacji RG rząd może powrócić do koncepcji uwzględniającej PKN w tej rozgrywce – podał Puls Biznesu.

Więcej: Paweł Janas, Puls Biznesu, 13 marca 2001, str. 5

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0