29.10.2004

Kończą się wpływy w niebie

Zmniejszona o 80 proc. ilość darmowych posiłków w samolotach to kłopot z jakim od kilku tygodni musi się borykać Lot Catering. Rozwiązaniem ma być rozwój naziemnej sieci "Podniebnych Barków".

Do tej pory w Warszawie i Krakowie powstało 6 tego typu lokali. Firma planuje rozwój również w innych miastach. Tegoroczny wrzesień był jednym z trudniejszych miesięcy w kilkuletniej historii spółki Lot Catering. Polskie Linie Lotnicze LOT szukają innego niż dotychczas dostawcy usług żywieniowych. Współpraca z LOT – em była dotychczas głównym dochodem Lot Catering. Zmiany w relacjach biznesowych z przewoźnikiem skłoniła spółkę do poszukania dla siebie nowych rozwiązań. Lot Catering skupił się na ofercie naziemnej i zaczął świadczyć usługi cateringowe dla klientów nielotniczych czyli dla firm i instytucji publicznych.

W tej chwili spółka jest właścicielem kilkunastu restauracji pracowniczych oraz tworzy sieć „Podniebnych Barków” w centrach największych miast w Polsce. Firma planuje rozwój swoich punktów gastronomicznych na zasadzie franchisingu. Aktualnie istnieje 6 placówek o nazwie Podniebny Barek w Warszawie i Krakowie. Barki sprzedają obiady na miejscu i na wynos, wyroby garmażeryjne, napoje, przekąski i towary impulsowe. W tej chwili trwają przygotowania do przedstawienia potencjalnym biorcom pakietu franchisingowego i modelu współpracy.

Więcej: Nowości Gastronomiczne, październik 2004

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0