30.11.2004

Dzierżawa pomysłów

Rynek franczyzy w Polsce będzie rósł - twierdzą specjaliści. Ale co do tego, jak wielki będzie ten wzrost, nie są już tacy zgodni. Czy w systemach franczyzowych za dwa lata będzie działało 100 czy 200% więcej firm?

Jeśli chcesz prowadzić własną firmę, ale boisz się, że nie będziesz umiał przebić się ze swoją ofertą na rynek, pozostaniesz nierozpoznawalny i nie zarobisz tyle, ile byś chciał, nie masz po prostu pomysłu, albo chesz zmniejszyć ryzyko - możesz zostać biorcą. Jeśli masz pomysł, umiesz go promować, masz już uznaną markę, ale brak ci czasu, możliwości, chęci na budowanie wszystkiego w ramach własnej firmy lub też chcesz szybko zdobyć rynek - możesz zostać dawcą. Na tym właśnie polega franczyza. Jedna strona daje uznaną markę, know how, reklamę, druga - daje swoją pracę. Obydwie mają z tego zysk.

15 lat temu w Polsce, działał jeden system franczyzowy. W tym roku analitycy z PROFIT system naliczyli ich 210. Tylko od ubiegłego roku ich liczba wzrosła o prawie 23%. O blisko 15% wzrosła liczba franczyzobiorców. Według Andrzeja Krawczyka z PROFIT system, na rynku jest miejsce dla nawet 600 systemów.

W tym roku po raz pierwszy liczba systemów franczyzowych krajowego pochodzenia była większa od zagranicznych. Polscy franczyzobiorcy stanowili 66%.

To sygnał o normalizacji sytuacji na rynku, bo takie proporcje spotykane są w większości rozwiniętych gospodarek. Z zagranicznych systemów 69% pochodziło z krajów Unii Europejskiej, z których Francja - która jest krajem pochodzenia dla 12 franczyzodawców - jest na pierwszym miejscu. Na drugim miejscu są Niemcy, którzy w ciągu roku podwoili swoją obecność. Na trzecim znalazły się Stany Zjednoczone, wcześniej plasujące się na pierwszym wspólnie z Francją. Specjalistów zaskakuje natomiast słaba obecność Włoch. Ten kraj ma zaledwie jeden system w naszym kraju. - To dziwne, bo Włochy to przecież silna gospodarka z rozwiniętą siecią franchisingową. Prawdopodobnie o słabym zainteresowaniu Polską z ich strony decyduje tamtejsze postrzeganie stereotypu Polaków - twierdzi Andrzej Krawczyk.

Przyciągnąć nowych

Co przyciąga do franchisingu? Prosta odpowiedź dziś już nie jest możliwa. Wiele zależy od branży. Niskie koszty przystąpienia czasem wiążą się z wysokimi kosztami inwestycji - a to jest nieopłacalne dla startujących młodych firm. Z drugiej strony - sieci biorące większość nakładów na siebie żądają większych opłat, co w przyszłości może skutkować obniżeniem rentowności dla agenta. Taką franczyzę wybierają ci, których nie stać na początkowe inwestycje. Natomiast najdroższe pod względem wartości stacje benzynowe stają się dziś przeważnie interesem dodatkowym dla firm posiadających nadwyżki finansowe. Trzeba też pamiętać o tym, że o wyborze branży decydują też osobiste preferencje przedsiębiorcy.

Więcej: "Parkiet", 30 listopada 2004 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0