08.03.2005

System naczyń połączonych

Dotychczas franczyzę stosowano głównie w gastronomii - tak np. działa McDonald’s. Za sprawą sieci AGRO.GPS.PL, wprowadzającej techniki precyzyjnego rolnictwa na polską wieś, w tym modelu sprawdza się również informatyka.

Niektórych rolników trzeba ciągnąć wołami do nowinek technicznych. Są jednak tacy, którzy upatrują dalszy rozwój swoich gospodarstw, czy też lepiej powiedzieć - wielosethektarowych przedsiębiorstw rolnych - w redukcji kosztów, np. nawożenia gleby dzięki technikom precyzyjnego rolnictwa.
- Pewien przedsiębiorca planował kupić 500 ton nawozów. Gdy przeprowadziliśmy analizę składu chemicznego gleby, okazało się, że ziemia nie potrzebuje nawożenia - powiedział miesięcznikowi "Computerworld" Henryk Pawelec, szef lubelskiego oddziału sieci franczyzowej AGRO.GPS.PL. Takimi przykładami franczyzobiorcy sypią jak z rękawa, ciesząc się, że biznes, którego się podjęli, zdobywa zadowolonych klientów.

Gdy rok temu rozpoczęła swoją działalność sieć handlowo-usługowa AGRO.GPS.PL, pierwszym franczyzobiorcom musiała wystarczyć wiara w słowa twórcy sieci Eryka Lipińskiego z Krakowa, prowadzącego wraz z Dariuszem Morycem firmę GPS.PL, że bez precyzyjnego rolnictwa opartego na pomiarach satelitarnych i wykorzystującego specjalne programy komputerowe nie obejdzie się wkrótce żaden szanujący się producent żywności.

Wówczas rolnicy oczekiwali wiarygodnych pomiarów swoich pól, aby poprawnie złożyć wnioski o dopłaty bezpośrednie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Mieli do wyboru albo wypis z ewidencji gruntów, co mogło skutkować niedomiarem lub zawyżeniem obszaru, na który przysługują unijne płatności (w obu przypadkach rolnik mógł stracić finansowo, tyle że w drugim przypadku zapłaciłby dotkliwą karę), albo zdecydować się na usługi AGRO.GPS.PL.
- Należy do nas mozaika 700 hektarów pól. Dzięki dokładnym pomiarom z GPS, otrzymaliśmy mapę swojego gospodarstwa, co ułatwiło złożenie wniosku do ARiMR. Potem długo się nie zastanawialiśmy i zamówiliśmy także przeprowadzenie próbkowania gleby - tłumaczy Damian Banaszek, dyrektor handlowy "Gumitex Polifarm" z Łowicza. - Byłem zaskoczony korzyściami. Precyzyjne rolnictwo pozwala odpowiednio dostosować ilość nawozu do składu chemicznego gleby. To rzeczywiście kurs ku oszczędności - dodaje.

Pierwszy plon

Jeszcze dwa lata temu, gdy opisywaliśmy firmę Agro Mapa, założoną przez Eryka Lipińskiego, i jej pionierskie próby stosowania u nas zasad precyzyjnego rolnictwa, nie było wcale pewne, czy ten biznes przerodzi się w dochodowe przedsięwzięcie. Jeśli już, to oczekiwaliśmy, że firma przemieni się w wielooddziałowe przedsiębiorstwo, zatrudniające kilkudziesięciu pracowników. Nie przewidzieliśmy, że taki sam cel da się osiągnąć dzięki franczyzie.

- Polskie rolnictwo jest zbyt dużym sektorem dla firmy działającej z jednego miejsca. Sprzedałem firmę Agro Mapa i utworzyłem sieć AGRO.GPS.PL. Zastosowaliśmy system franczyzowy jako sposób na szybki rozwój - wyjaśnia Eryk Lipiński. Za takim modelem biznesowym przemawiał unikalny know-how i własne rozwiązanie, czyli modułowy rejestrator rolniczy 3R-GPS. Jest to bardzo elastyczny system zdolny do mapowania, zmiennego dawkowania nawozów i nawigacji maszyn rolniczych, gotów do współpracy z kontrolerami kilkunastu marek rozsiewaczy i opryskiwaczy aktualnie wykorzystywanych w rolnictwie.

Po wykonaniu kilkudziesięciu tysięcy hektarów opracowań dla potrzeb precyzyjnego rolnictwa Eryk Lipiński opisał proces obsługi klienta w podręczniku franczyzowym swojej sieci.
- Oto właśnie procentuje 10 lat doświadczeń na rynku GPS. Nasz potencjalny franczyzobiorca na start potrzebuje 130 tys. zł, warto mieć jakieś dodatkowe źródło utrzymania, bo przecież inwestycja ta nie zwróci się natychmiast. Partnerzy zajmują się obsługą rolników (aktualnie czterech partnerów i jeden własny oddział GPS.PL, docelowo jeden franczyzobiorca będzie obsługiwał jedno województwo), my zaś przetwarzamy dane, rozwijamy technologię, wspieramy technicznie, szkoleniowo i marketingowo partnerów i pilnujemy jakości. Wdrażamy również ISO 9001 - tłumaczy.

Pożytki z franczyzy

- Zawsze marzyłem o firmie zupełnie nowej, niszowej - przyznaje Zbigniew Krajczewski, franczyzobiorca z podszczecińskich Pyrzyc. - Cały czas zajmuję się rolnictwem, to mój zawód wyuczony, ale moim hobby jest elektronika. Uważam, że za parę lat nikt nie będzie się poruszał bez GPS i palmtopa. Ot, np. w maszynach rolniczych montuje się już dziś GPS - dodaje.

Działalność na tym polu rozpoczął w styczniu 2004 r. Zakupił wtedy pierwszy 3R-GPS. Pod IACS pomierzył 12 tys. hektarów (Zachodniopomorskie i Mazury). Podkreśla, że nie wchodzi w paradę geodetom. Jego interesuje obszar rzeczywistych upraw i to mierzy. Następnie doszło próbkowanie gleb. Usługami świadczonymi przez AGRO.GPS.PL interesują się coraz częściej niemieccy producenci rolni. Tamtejsi specjaliści od precyzyjnego rolnictwa są drodzy w stosunku do jakości analiz przeprowadzanych w Polsce. Zbigniew Krajczewski spodziewa się, że wkrótce będzie miał pierwszych klientów zza Odry. Widać, że rynek przesuwa się na zachód. Już teraz najprościej pozyskać zlecenia w gospodarstwach prowadzonych przez Niemców. Dla nich liczy się tylko odpowiedź na dwa pytania: za ile i kiedy. Jednakże gros klientów trzeba edukować, w czym pomagają producenci nawozów. Mimo wszystko cieszy się, że firma jest na plusie już po pierwszym roku.

Więcej: "Computerworld" marzec, 2005 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0