28.03.2005

Sprawdzona licencja na biznes

W 2004 roku nastąpił wyraźny wzrost liczby sieci franczyzowych we wszystkich sektorach gospodarki: handlu, usługach i produkcji wynika z raportu firmy PROFIT system.

Wielkość inwestycji dokonanych dotychczas przez franczyzobiorców w Polsce wynosi 4,45 mld zł netto, z czego tylko w ciągu ub.r. zainwestowali oni w założenie nowych jednostek franczyzowych 461 mln zł netto. Od dwóch lat powiększa się przewaga systemów krajowych (138 sieci polskich) nad zagranicznymi (72). W 2004 roku wzrosła podaż konceptów franczyzowych, ale jednocześnie wzrósł popyt na licencje ze strony potencjalnych inwestorów. W ciągu ostatniego roku przybyło ponad 1500 punktów franczyzowych. – W 2004 roku obserwowaliśmy większy niż w poprzednich latach przyrost zainteresowania kupnem franczyzy ze strony potencjalnych biorców. Sieci otrzymywały wielokrotnie więcej zgłoszeń. Zawarto też więcej umów. Ten sam przyrost optymizmu inwestycyjnego, którego jesteśmy świadkami na rynku nieruchomości czy na giełdzie, obecny był również na rynku franchisingu – powiedział Gazecie Prawnej Michał Wiśniewski z PROFIT system.

Średnia inwestycja franczyzobiorcy w 2004 roku wzrosła do 325 tys. zł, przy 291 tys. zł w 2003 r. i 294 tys. zł w 2002 roku. Potencjalni inwestorzy mogą już wybierać spośród ponad 200 ofert franczyzy o rozpiętości inwestycji od kilku tysięcy do kilku milionów złotych. W 2002 roku nastąpiła zmiana proporcji pochodzenia sieci – po raz pierwszy w historii liczba systemów krajowych przekroczyła liczbę zagranicznych. W 2003 i 2004 roku ten trend się pogłębił. Dziś już 138 sieci franczyzowych pochodzi z Polski (65,7 proc.), a tylko 72 z zagranicy (34,3 proc.) - Rok 2004 był kolejnym rokiem dojrzewania naszego rynku, bowiem wszędzie na rozwiniętych rynkach (USA, Wlk. Brytania, Włochy) przewagę mają systemy krajowe. Także u nas przewaga rodzimych sieci zwiększyła się, chociaż po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej pojawiło się u nas więcej firm z krajów UE, zwłaszcza z Niemiec. Prawdopodobnie większość firm dopiero planuje wejść z ofertą franczyzową do Polski – Najwięcej systemów zagranicznych pochodzi z Francji (16,7 proc.), Niemiec (13,9 proc.), i USA (12,5 proc.). – Barierą dla polskiego franchisingu, niezmienną od kilku lat, jest brak kapitału. Polaków rzadko stać na inwestycję rzędu kilkuset tysięcy bez zaciągnięcia kredytu. Tymczasem banki nie mają przygotowanej żadnej specjalnej oferty dla firm franczyzowych, mimo że na Zachodzie jest to standard – poinformował Gazetę Prawną Andrzej Krawczyk, dyrektor działu franchisingu PROFIT system.

Obecnie oferta sieci franchisingowych pozwala biorcy licencji wystartować z biznesem z różnych poziomów finansowania – od 2 tys. do 2-3 mln. Zł. Największa kwota jest wymagana w przypadku stacji benzynowych (ok. 1 mln. euro), najmniejsza w przypadku małych systemów usługowych (nawet ok. 4 tys. zł). Na uruchomienie i zakup licencji franczyzowej restauracji McDonald’s, potrzeba prawie 1 mln. zł. Do najtańszych zalicza się drobne usługi, np. licencja firmy Modry Słoń to wydatek ok. 2 tys. zł, oraz drobny handel. Licencja na punkt z wodami toaletowymi Nicole kosztuje, w zależności od ilości oferowanych w asortymencie „zapachów” ok. 10-24 tys. zł. Niewielkim kosztem, ok. 10 tys. zł, można uruchomić własną działalność montażową profili drewnianych do okien, stając się biorcą licencji franchisingu produkcyjnego firmy Stollar Systemy Okienne z Olecka.

W punkty z produktami i usługami telefonii komórkowej trzeba już zainwestować 50-80 tys. zł. Żeby prowadzić jedną z kawiarni Cafe Nescafe, trzeba wyłożyć 80-150 tys. zł. Za licencję na jeden z markowych salonów fryzjerskich trzeba wydać ponad 100 tys. zł.

Źródło: Gazeta Prawna, 25 – 28 marca, 2005r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0