06.04.2001

Spór wokół dżinsów

Prawo i Gospodarka
Firmy Tesco i Levi Strauss stanęły przed sądem

Dziennik Prawo i Gospodarka podał informację, że już dwa i pół roku trwa spór prawny między siecią supermarketów Tesco, a producentem dżinsów Levi Strauss. Wczoraj w tej sprawie opinię wydał Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Obie firmy natychmiast uznały go za swój sukces. Brytyjczycy kupują spodnie tanio w USA, zamiast drożej w Unii Europejskiej. Według Tesco klient kupujący parę dżinsów w jego sklepach może wydać 30 funtów mniej niż gdyby wybrał autoryzowanego dealera producenta. Levi Strauss uważa, że praktyka Tesco psuje mu renomę i rynek. Amerykanie próbowali dochodzić swoich praw najpierw przed sądem brytyjskim, a później europejskim.

Wczoraj w swojej opinii prawnej doradca Europejskiego Trybunał pani Christine Stix-Hackl napisała, że sprawę powinny rozpatrzyć sądy brytyjskie. Według niej powinny również wziąć pod uwagę prawa handlowców. Statystyki pokazują, że werdykty trybunału zazwyczaj potwierdzają wcześniejszą opinię prawną. Tym razem jednak nie ma zgody w jej interpretacji. Tak długo jak nie naruszamy produktu, ani znaku handlowego, możemy handlować wszelkimi towarami - tak brzmi interpretacja Tesco. Inaczej rozumie ją Levi Strauss: Opinia oznacza, że właściciel znaku handlowego ma prawo nad systemem dystrybucji i importem. Ostateczną decyzję w tej sprawie Europejski Trybunał Sprawiedliwości powinien podjąć w lecie tego roku.

Dziennik Prawo i Gospodarka przypomniał, że Tesco jest liderem wśród brytyjskich sieci handlowych. Jest również obecne w Polsce. Niedawno ogłosiło nową strategię polegającą na agresywnej ekspansji głównie w Azji i Europie Środkowej.

Więcej: Prawo i Gospodarka, Marcin Droba, 6 kwietnia 2001, s.4

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0