09.05.2005

Rewolucja technologiczna w sklepach

Bez względu na nasz sentyment do małych rodzinnych sklepików, przyszłość handlu należy do nowoczesnych, zinformatyzowanych sieci. To one mogą odegrać główną rolę w poprawie wydajności pracy w Europie.

Co noc serwery w gdańskiej centrali LPP zliczają kilkanaście tysięcy transakcji zawartych minionego dnia w prawie 200 sklepach jej sieci odzieżowych Reserved i Cropp. Rano przekazują dane do centrum logistycznego firmy. Tak działa amerykański system informatyczny Retek, w który giełdowa LPP zainwestowała kilkanaście milionów złotych.
- System pomaga odpowiedzieć na kluczowe pytania w handlu odzieżą: czy jakiś produkt leży na półce zbyt długo i jaki towar do którego sklepu wysłać. Daje możliwości zmniejszenia zapasów do niezbędnego minimum, pomaga w analizie marży i zarządzaniu wyprzedażą - wylicza dla "Rzeczpospolitej" zalety inwestycji Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

- Jako sieć jesteśmy w czołówce światowych rozwiązań technologicznych - twierdzi Dariusz Pszeniczka, dyrektor ds. IT w Żabce Polskiej. Jako jedna z niewielu sieci od początku była budowana na bazie nowoczesnego systemu informatycznego SAP Retail. Założyciele Żabki, którzy w latach dziewięćdziesiątych rozwinęli sieć dyskontowych Biedronek (odkupioną potem przez Jeronimo), zaczęli ekspansję nowej firmy od skomputeryzowania centrum dystrybucji. Dziś, gdy łączne inwestycje w kolejne moduły systemu przekroczyły 10 mln zł, centrala firmy na bieżąco steruje działaniem 1400 Żabek, koordynując dostawy i ceny tysięcy towarów. Połączone z centralą komputery sklepów co noc wymieniają z nią informacje.

Do systemu włączony jest też magazyn sieci, który w rozliczeniach z dużymi dostawcami, np. z Coca-Colą, stosuje EDI, czyli ogólnoświatowy standard wymiany elektronicznych dokumentów; system sprawdza, czy dostawy zgadzają się z fakturami. Jak wspomina Dariusz Pszeniczka, przed wprowadzeniem elektronicznych rozliczeń sieć 300 wówczas Żabek zatrudniała 10 osób do obsługi Coca-Coli. Dziś ta sama liczba pracowników obsługuje prawie pięciokrotnie większą sieć.

Dzięki takim firmom jak LPP, Żabka czy Eldorado, które umiejętnie wykorzystują nowoczesne technologie, rośnie wydajność pracy w Europie.

Więcej: Anita Błaszczak, "Rzeczpospolita", 9 maja 2005 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0