16.06.2005

Rozbudowa firmy o nowe placówki bez ryzyka finansowego

Na rozbudowę sieci własnych placówek za pośrednictwem franchisingu decydują się nierzadko firmy, które na rynku działają od wielu lat. To sprawdzona forma ekspansji rynkowej bez angażowania własnego kapitału. Na budowę sieci trzeba przeznaczyć co najmniej od roku do 3 lat.

Franczyza staje się coraz bardziej popularna w gastronomii, usługach kosmetycznych czy finansowych. W 2004 roku sieć restauracji Pizza Dominium, po 12 latach działania na rynku, zdecydowała się na franczyzę. – Nie uważamy franchisingu za najlepszą metodę rozwoju sieci, ale zauważyliśmy, że aby konkurować z wielkimi, zagranicznymi sieciami, musimy dogonić je liczbą placówek. – wyjaśnia Gazecie Prawnej Paweł Wieczorek, dyrektor ds. rozwoju sieci Dominium Pizza. Pierwszą umowę firma podpisała w grudniu, a biorca licencji już po miesiącu zaczął zarabiać. Dominium ma 35 lokali, z czego 2 franczyzowe.

Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris S.A. jako pierwsza firma kosmetyczna w Polsce zainicjowało rozwój sieci franczyzowej, otwierając gabinety pod szyldem Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris. Zanim jednak zdecydowano się na współpracę z partnerami, firma otworzyła własny instytut w Warszawie. Dwa lata funkcjonowania własnego instytutu pozwoliło dopracować formułę funkcjonowania i standardów obsługi klientów. Uruchomienie nowej placówki wiąże się ze znacznym zaangażowaniem finansowym franczyzobiorcy i dużym wysiłkiem organizacyjnym. Kwota inwestycji biorcy licencji zależy m.in. od branży.

- Sytuacja na rynku bankowym i leasingowym w Polsce nie bardzo pozwala nam na pomoc biorcom w uzyskaniu kredytu i pieniędzy na otwarcie placówki (...) – wyjaśnia Paweł Wieczorek z sieci Dominium Pizza.

W Polsce często zapomina się o tym, że franczyza jako interesująca forma zwiększenia sieci dystrybucji nie zawsze kończy się sukcesem, czasami prowadzi do upadłości wielu firm biorących w niej udział. Aby tak się nie stało, franczyzodawca musi uruchomić przynajmniejw jednej lokalizacji własny program pilotażowy, który zweryfikowałby w praktyce przyjętą strategię. Podstawą jest także stworzenie przez franczyzodawcę tzw. podręcznika operacyjnego, w którym będzie zdefiniowany model prowadzenia biznesu i reguły współpracy stron umowy.

- Franczyzobiorcy często nie są świadomi, ze nasz system prawny daje im wystarczają narzędzie do obrony przed ewentualnymi nadużyciami ze strony nieuczciwych franczyzodawców. – Przepisy kodeksu cywilnego zapewniają nam wystarczającą ochronę przed nieuczciwymi kontrahentami. Zamiast regulować franczyzę ustawowo, należy więcej wysiłku włożyć w edukację, zarówno franczyzobiorców jak i franczyzodawców, tak aby byli świadomi swoich praw i obowiązków – powiedział Gazecie Prawnej Andrzej Krawczyk, dyrektor działu franchisingu w PROFIT system.

Anita Skiba, Gazeta Prawna, 16 czerwca 2005 r

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0