17.04.2001

Czas na konsolidację firm paliwowych

O integracji Orlenu z węgierskim MOL i austriackim OMV mówi prezes PKN Orlen

Gazeta Wyborcza zamieściła wywiad z prezesem PKN Orlen, Andrzejem Modrzejewskim na temat konsolidacji firm paliwowych w regionie.

Z MOL-em rozmawiacie o konsolidacji od wielu miesięcy, ale do tej pory rozmowy te nie przynoszą efektu. Może ta konsolidacja w ogóle nie jest potrzebna?

- Konsolidacja to konieczność w naszej części Europy, jeśli do niej nie dojdzie, pozostaniemy samotni w środku Polski. I wtedy nietrudno przewidzieć, że naszymi akcjami zainteresują się zachodni potentaci. Powinniśmy rozmawiać o konsolidacji i starać się ją sfinalizować teraz, dopóki zachodnie koncerny zajęte są restrukturyzacją po fuzjach, jakie się dokonały w ostatnich latach. Gdy uporają się z nimi, skierują swoje zainteresowanie inwestycyjne na nasz region.

Zainteresowanie ze strony zachodnich silnych koncernów byłoby i tak bardziej korzystny, niż gdyby chciały tu wejść firmy rosyjskie. Już kilkakrotnie pojawił się informacji o wykupywaniu akcji PKN Orlen na giełdzie przez jedną z nich.

- Nie ma powodu do takich obaw. W przypadku firmy Lukoil na przykład wiadomo, że preferuje kierunek na południu Europy. Zapowiada ekspansję w Rumunii, Bułgarii i Jugosławii. W tych krajach znacznie łatwiej jest inwestować, bo taniej, a rafinerie są w o wiele gorszym stanie niż w Polsce czy na Węgrzech. Na razie przynajmniej nasz kierunek nie wchodzi w grę, choć oczywiście, jeśli Lukoil będzie miał okazję zaistnieć w Polsce, zrobi to.

Jak wyobraża pan sobie konsolidację z MOL-em i OMV( największą w Austrii firmą paliwową): czy chodzi o luźną wymianę akcji ( OMV już na pakiet akcji MOL ), czy o faktyczne połączenie firm?

- Ważne jest pełne połączenie i utworzenie jednej ponadnarodowej firmy, wówczas wzrośnie wartość akcji każdego z koncernów. Z drugiej strony stanowiłoby to skuteczną zaporę przed niechcianym inwestorem. Sama wymiana akcji nie zwiększy wartości żadnej z firm.

Czy taki scenariusz w ogóle jest realny?

- Wiadomo, że to nie jest prosta transakcja, choćby dlatego, że trzeba będzie przekonać akcjonariuszy. Ciągle są też przeszkody w statutach, na dodatek różnice w prawie każdego z krajów. Dlatego uważam, że pełne połączenie będzie możliwe dopiero po wejściu Polski i Węgier do Unii Europejskiej.

Co na tym zyskują firmy?

- Na pewno istnieje możliwość pełnej współpracy na bazie stacji i rafinerii, a oddzielnie każda z tych firm będzie mogła skuteczniej inwestować poza regionem, a wewnątrz negocjować choćby zakupy ropy, a zarówno MOL, OMV, jak i Orlen kupują w większości rosyjską ropę.

Więcej: Agnieszka Łakoma, Gazeta Wyborcza, 17 kwietnia 2001, s.26

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0