15.07.2005

Wojna o Chiny

Najpierw chińskie ministerstwo gospodarki znowelizowało przepisy dotyczące franchisingu. Wkrótce po tym McDonald’s, KFC i Pizza Hut zadeklarowały dynamiczny rozwój sieci franczyzowych. Na koniec do wyścigu stanął Burger King.

Druga co do wielkości amerykańska sieć sprzedająca hamburgery nie ma łatwego zadania, bowiem wchodzi na rynek chiński 18 lat po sieciach YUM’a (KFC, Pizza Hut i Taco Bell) oraz 15 lat po McDonaldsie. Sieci te zbudowały łącznie ponad 2700 restauracji (głównie własnych) w całych Chinach. Burger King nie boi się jednak tych liczb, twierdząc, że jeszcze nie jest za późno na podbój rynku chińskiego.

Pierwszą restaurację sieci otwarto w Szanghaju, w ciągu roku firma chce otworzyć kolejnych 10. Pionierskie lokale będą własnością koncernu, jednak siłą napędową sieci będzie franchising. Burger King prowadzi już rozmowy z pierwszymi franczyzobiorcami. Po pierwszym roku funkcjonowania lokali własnych, zostaną otwarte pierwsze franczyzowe.

Na świecie około 90 proc. restauracji Burger Kinga prowadzonych jest przez franczyzobiorców, średnia McDonalds’a to 60 proc.

- Nowej regulacji daleko do doskonałości - komentuje Andrzej Krawczyk, dyrektor do spraw franchisingu w firmie konsultingowej PROFIT system - daje ona jednak podstawy do funkcjonowania systemów franczyzowych na rynku chińskim. Firmy, które dotąd - ze względu na wysoki stopień niepewności - powstrzymywały się od inwestycji w Chinach, teraz zaczynają działać - dodaje.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Marcin Kaleta

doradca we franczyzie
Napisz do autora